reklama

Czerwiec 2011

reklama
dzień doobry
u nas dziś znowu piekne słoneczko, tylko troche wieje a nawet troche bardziej niż troche :baffled:
ale chyba wyjdziemy na spacerek

asinka bedzie dobrze, a własnie z kim Tymek zostaje?

andariel biedna mała :-( oby było dobrze tylko

martadelka niezła pobudka, współczuje


MamoM a nie mogą Ciebie też przerzucić do nowej firmy?? albo zatrudnić jak już skończy Ci się wychowawczy?
Madzioolka teoretycznie mogą mnie zatrudnic w nowej i pewnie i tak bym poszła dalej na wychowawczy (bo nie mam co zrobic z Matim), ale nikt z taka propozycja nie wyszedł wiec raczej prosic sie nie bede...
ta znajoma najpierw wyjechałą z propozycja ze "wysle Matiego do przedszkola i bede szukac pracy" a wczoraj jak dzwoniła to stwierdziła ze "spokojnie moge sie zarejestrowac w up jako bezrobotna jak juz dostene swiadectwo pracy to nalezec mi sie bedzie zasiłek"
wiec po takich jej tekstach raczej nie bardzo mam ochote prosic ich zeby mnie zatrudnili w nowej firmie, choc szkoda mi tego ze staż pracy nie bedzie mi szedł :baffled: no ale trudno...

mamoM ehhh, przynajmniej się z tą pracą ostatecznie wyjaśniło, głowa do góry coś się znajdzie w odpowiednim czasie... nie ma co się tu dołować, bo nijak nie masz wpływu na sytuację!

kasiawilde przynajmniej nie jestem w zawieszeniu i wiem czego moge sie w najblizszym czasie spodziewac
w najblizszym czasie i tak szukac chyba nic nie bede - no bo Mati i opieka nad nim, chyba ze znajdzie sie cos gdzie bede zatrudniona i bede mogła kontynuowac wychowawczy

miłego dnia
 
do 67 roku zdążysz się napracować a chwil z Matim nikt Ci nie odda później :)
genialne:-D
asinka - powodzenia!!!
agabre to okropne - ten wypadek:no:

moja chrześnica ma niecałe 2,5 r.właśnie; każdy dzień przynosi nowe wieści, bo w południe zmieniają opatrunki i wtedy lekarze oceniają stan. Ale wydaje się, że co złego miało się stać, już się stało i cokolwiek można powiedzieć. Teraz kwestia tej martwego tkanki - czy sama odejdzie czy nie. Dobrze, że twarz nie oparzona!

Leo zasnął o 10 - ostatnio tak wczesną drzemkę miał gdy był osłabiony podczas przeziębienia. Dzieciaki wstają mi o godzinę wcześniej, a mi nie udaje się kłaść do północy (raz, że pakowanie, dwa, że nerwy), więc przymulona chodzę. Wczoraj spędziłam 3 godz.na fotelu dentystycznym i w pewnej chwili czułam, że zasypiam:-D
 
ja ogarnełam pracę, lecę sprzątać... mam pustke w głowie

niby mam klientów - ale choelra to nie jest stała praca... napisałam do architekta czy jest aktualne jeszcze... nie wiem co będzie.. ten mc jeszcze damy rade..chudo bo chudo ale co w przyszlym?


a najlepsze ze na gorsze stanowiska nikt mnie nie chce? ! :szok: chyba usune połowe rzeczy w CV i wtedy spóboje ... :szok:
 
dzień dobry :)

aleeeeeeż mi się nic nie chce! dziś jeszcze nawet młodego nie zabrałam na dwór, ale po jego spanku się poprawię :zawstydzona/y: ale na plac zabaw nie pójdziemy - jego broda to jeden wielki strup :-(

miłego dnia kobitki!
 
Andariel - zasnąć na fotelu w dentysty.... chylę czoła :szok:
A ja się lekko zestresowałam - dostałam maila od Ja - Zołzy pod tytułem "Ediś po szpitalu" i w telefonie nie moge otworzyć, bo za duża wiadomość. Dopiero jak się do kompa dorwałam się okazało, że Edi był w szpitalu na zapalenie płuc i antybiotyk nawet dożylnie został. Teraz w domu. Ale na dołączonych fotkach wygląda kwitnąco. :tak:
 
reklama
moja Hania też wstaje wcześniej i znowu zaczęła spać po południu. Wczoraj jak przysnęła, to 3 godziny jej nie budziliśmy a i tak p 22 padła. Chyba jakieś przesilenie wiosenne. Teraz też zasnęła po 2-godzinnym spacerku :) a ja zabieram się za jakiś obiad i może ciasto marchewkowe spróbuję zrobić :)

Ironia, spoko, mnie też nie chcą na niższe stanowiska a nawet na normalne ... ciekawe dlaczego? My z jednej pensji już prawie rok żyjemy i się da :) Cienko, ale głodny nikt spać nie chodzi i jest się w co ubrać :) Najważniejsze, że Hania przestała chorować odkąd zrezygnowałam z przedszkola i już jej tam nie zabieram. Raz na wozie raz pod wozem jak to się mówi :)

andariel, trzymam kciuki za malutką :) musi być dobrze, teraz są takie maści, że śladów po przeszczepach prawie nie widać :) tylko szkoda, że dziecko cierpi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry