reklama

Czerwiec 2011

reklama
madziolka, asinka ja czuję sie dobrze, mam mega dużo energii i ogólnie zapału do wszytskiego, ta ciąża sprawiała,że pozbyłam sie jakiś urojonych problemów w mojej glowie, wyciszyłam sie uspokoiłam i czuje sie mega szczęśliwa. nawet jak dopadna mnie jakieś doły(no bo bym kobieta nie była jakbym czasami czegoś nie wymyśliła:) hehhe to naprawde szybko mijaja i lepiej sobie z nimi radze. fakt,że szybciej się męcze i jestem juz troche jak słoń ale sie nie poddaje. mój K nawet by pędzla nie dotknął, bo nienawidzi malować. jak mu w lecie kazałam nasz pokój malować to dwa dni stękał

ironia wspólczuje rota, dla mnie to najgorsze świństwo jakie może być

hej andariel
 
hej

madziolka maluj maluj, ja tez od rana maluje, bo chce to juz skończyć i miec w domu w końcu porządek. do tego sprzątamy z norberto kuchnie, myjemy pólki i generalnie generalne porządki, bo sie w końcu doczekałam nowych blatów......piekne masz te rzeczy po Maji, szkoda,że nie będe miała córeczki, bo bym odkupiła

ironia żyjesz?

wiecie co od kilku dni wieczorami mam mdłości:cool:
 
Hello!
Madzioolka jeśli u Was bilans wygląda tak, jak w większości placówek publicznej służby zdrowia, tj. mierzenie, ważenie i pobieżny wywiad z rodzicem (ten punkt bywa często omijany z tego co słyszę i czytam), to nie ma czego żałować;-)myśmy nie robili - na bieżąco lecę do specjalisty jak coś mnie niepokoi, wystarczy. A co malujesz, Madzioolka?
ironia - a co, b.ciężko przechodzisz? ale chyba lepiej, że nie Beni, nie? Oczywiście współczuję - wszak nic przyjemnego, oględnie to ujmując:sorry:
marta - w poprzednich ciążach też miałaś mdłości na tym etapie? A w ogóle imię jakieś macie dla juniora wybrane?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry