traschka
Mama Marysi
mamoM ja też nie martwiłabym się planem dnia wcale gdyby było mi dane pospać choć raz do 10! Ja jetem typową sową. Wieczorem kompletnie nie jestem spiąca i choćbym nie wiem jak była w ciągu dnia zmęczona to wieczorem mi wszystko przechodzi. i i tak idę spać po północy. A rano pobudka 5-6 plus w nocy do Szymka jakieś 4 razy. Czasem też do Marysi...
Doris a dlaczego u was taki plan z mieszkaniem niewykonalny? Fajnie z tym żłobkiem, że w zasadzie cokolwiek się stanie będzie dobrze. Dobrze jest mieć alternatywę! Wstawania do pracy zdecydwanie nie zazdroszczę...
Doris a dlaczego u was taki plan z mieszkaniem niewykonalny? Fajnie z tym żłobkiem, że w zasadzie cokolwiek się stanie będzie dobrze. Dobrze jest mieć alternatywę! Wstawania do pracy zdecydwanie nie zazdroszczę...
a niechby mi norbert zepsuł tak plan dnia, wcale bym sie nie obraziła

ale zeby nie bylo za kolorowo to w nocy cos go wybudziło i nie spał i mi loki na głowie krecił.....