reklama

Czerwiec 2011

, swego czasu nawet pamiętam jak proponowałam Wam jakieś atrakcje weekendowe w stolycy do której wcale tak daleko nie mieliście :no: No i.... no i.... sama wiesz jak było dalej. ;-)
akurat takich rzeczy sobie nie przypominam, szczerze mówiąc;


My się dziś z Ninką do mojej siostry wybrałyśmy autobusem (chłopaki zostali w domu z uwagi na Leosia). Atrakcja dla Ninki była, że hej:-Dzaliczyłyśmy długi spacer wzdłuż bulwaru, akurat w tym czasie gdy słońce mocno świeciło, więc od razu nastroje lepsze. A potem obiad, kawka i ciacho w domu siostry. Dzień zleciał nie wiem kiedy. No i Nina to twarda sztuka - ani pisnęła, że nóżki bolą czy coś w stylu, a trochę się nałaziłyśmy.
 
reklama
hej poniedziałkowo

ta zmiana czasu jest nie dla mnie, nie wiem kiedy sie przestawie :baffled:

forever witam w klubie - Mati nadawał od 5 (na stary od 6) i wczoraj i dziś :confused2:

kasiawilde, Doris u nas jakos leci, dobrze ze pogoda niezła wiec sporo czasu spedzamy na spacerach i czas miedzy przyjazdami G. do domu jakos mija

Felkaa współczuje tej choroby, troche to brzmi niebezpiecznie, ale chyba wazne jest ze wiesz co ci jest no i ze czujesz kiedy zbliza sie atak
a czy leki zmniejszaja czestośc ataków?

forever fajnie ze cos wynajdujesz dla Krysi ciekawego, jednak miasto i to duze nie ma porówniania do wioski/małej miesciny, u nas nie ma na co liczyc

traschka jak tam dzieciaczki? zdrowe?

andariel fajny taki wypad z córa, Ninka zadowolona z babskiej niedzieli?

asinka jak tam przeprowadzka? juz wszystko przewiezione?
Co tam Ninka umie nowego?

Doris
jak Dominika? wiesz cos o złobku Julii czy dalej czekasz?

kasiawilde lepszego samopoczucia życze :)
jak tam Kubik?

eZOJA hej

miłego dnia wszystkim :-)
 
Ostatnia edycja:
hej hej
u nas wekend towarzyski, w sobotę odwiedziny u jednych, w niedzielę u drugich znajomych, Emi ładnie się bawiła, choć o tych drugich znajomych niekoniecznie z dziećmi się bawiła, raczej sama, ale i tak bardzo mi się to podobało, bo mogłam winka spokojnie się napić;-) natomiast u mojej Bratniej Duszy, bawiła się cudnie z o rok starszą Marysią, ale najbardziej rozczuliły mnie jak każda brała po książecce, ładowały się pod kocyk i udawały, że sobie nazwajem czytają:laugh2:
 
mamaMatiego - foch!

felka - hejka jak sie czujesz? podczytuje ale nie mam czasu nic napisac :* mam nadzieje ze będzie coraz lepiej z tymi tężyczkami - ja tak reagowałam kiedyś na nerwicę wegetatywną ktora miałam (mam?)

eh my z martyną zyjemy ale ogolnie nie mamy na nic czasu, dom praca szkoła

no własnie bo chyba nie napisałam że sie dostałam na te studia i oram jak głupia :-D nerd sie ze mnie zrobił :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry