reklama

Czerwiec 2011

hej
Melduję się, że jestem, żyję, nadrobiłam czytanie ale sił nie mam na pisanie prawie wcale - ten tydzień mam na 6 więc znów pobudki o nieprzyzwoitej 4.50:szok:
Julia zdrowa, do żłobka nadal nie chodzi i raczej nie pójdzie, decyzja podjęta na 90%. Za niecały rok do przedszkola więc damy radę.
Wczoraj zamówiłam jej na allegro łóżko Minnen Ikea i nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie. Mam nadzieję, że nauczę ją spać w nim, bo w łóżeczko swoim spała zawsze średnio do 2-3, a teraz tylko do 1 w nocy, potem ląduję u nas w łóżku.
Plan jest taki, że jak ona się będzie budzić w nocy to ja nie będę jej brać do nas tylko będę się z nią kładła na chwilę (oczywiście jeśli to łóżko wytrzyma moją wagę). Może to coś da. Zobaczymy :-)

Zaraz idę spać, buziaki dla WSZYSTKICH!!!!
 
reklama
hejka
ależ miałam wczoraj udany wieczór! po mega ciękim dniu w pracy, poszłam z Emi do sąsiadki (ma dwójkę dziecie) i przy kawce, i bawiących się dzieciach, pogadałyśmy trochę:tak: kiedyś bym się zarzekała, że nigdy, że po co, a tu proszę jak się wszystko zmienia:-p
ironia :szok::wściekła/y::no:... bardzo dobrze, że zadzwoniłas!!!
Doris ło matko, faktycznie godzina nieludzka... to trzymam kciuki za spanie Julci w nowym łóżeczku:tak:
andariel jaki tran podajesz w końcu? bo pisałaś, że chyba inny kupisz, nie pamiam nazwy
trasiu współczuję:*
 
Ostatnia edycja:
Hej kochane! Wracam do Was jak cora marnotrawna;-) nie mam jak nadrobic, ale sprobuje chociaz byc na biezaco.
Doris lozko z rocznej perspektywy uzytkowania jest super! Szczegolnie jesli jest rozlozone na 160cm, to spokojnie we dwie sie wyspicie:) u nas nocki lepsze, jestesmy w trakcie, wstyd przyznac, odsmoczkowania nocnego i po 3-ch dniach jest duuuzo lepiej ze spaniem
 
mrsmoon - witaj :) z jednej strony pomysłałam " ojej, dopiero odsmoczkowanie" . ale zaraz później sobie przypomniałam, ze przecież Bliźniaki dopiero w sumie niedawno - bo niecałe pół roku temu odsmoczkowane... a po podwórkach ganiają i dużo starsze dzieci ze smoczkami...
Powodzenia więc!!!

Ironia - szok po prostu... dobrześ zrobiła. Pozostaje nadzieja, ze rodzice mają inny stosunek do dziecka...
 
Felkaa - podarunek...w Empiku jest taka seria książeczek z wierszykami 2+, 3+, 4+ za ok. 20 zł.
Ironia - o rany..... :szok: dobrze zrobiłaś, ja bym jednak wytłumaczyła Młodej od razu bez względu na konwenanse - zresztą przy czymś takim to nie ma w ogóle co o nich mówić....
Doris : - ) - dlaczego jednak żłobek nie ?
Mrsmoon - co było powodem takiego wyznania ? :happy2:
Nutria - u nas nie było tematu smoczka ale pieluchy będzie chyba długo, dziś po wysiusianiu w żłobku w ciągu 30 min. poszłyśmy na pocztę - pytałam czy założyć, w sumie z 15 minut wszystkiego, no i oczywiście na miejscu.... :baffled:
Aestima - o kurcze... :-( dlaczego..... Najgorsza ta infekcja.... Myślę, że Felkaa coś więcej może napisze, z uwagi na Antosię.
No to dawno moja Mama niczego nie odwaliła - więc z grubej rury, coby odrobić - za 10 18 zadzwonili ze żłobka, że Młoda nieodebrana - zazwyczaj ok. 15.30., byłam 10 po z mokrymi włosami od fryzjera. Krysia zupełnie wyluzowana. A moja Mama oczywiście nie poczuwająca się do niczego - bo jak się nie słucha, albo się słucha co się chce to tak właśnie jest.... Czy tylko ja mam tak że każdy dzień na każdym kroku to walka.... ?
 
forever :szok::eek: nie możesz zrezygnować z mamy całkiem? ja po takiej akcji chyba bym po prostu podziękowala za taką opiekę :confused:

aestima - czy wiadomo cos wiecej jak dzieciatko i mama? :-(

moon - ja chodzilam ze smokiem do 3 roku życia :-D jak miałam 6 lat znalazłam jeden smoczek na dnia szafy i po kryjomu po przedszkolu chodzilam do szafy i go sobie cyckałam dopóki rodzice nie stwierdzili ze podejrzanie dlugo przesiaduje w szafie i go nie zabrali - najgorszy dzien mojego zycia:-(:-D to benio chyba taki dziwak bo kiedys nam sie zgubił smok - a był bardzo smokowy i w sumie nie kupowałam nowego jakos niezauwazenie przeszło i po 6 mc juz było po smoczkowaniu :)


my u rodziców :) michał bierzxe dzis benia do swoijej rodziny a my jedziemy do mojej babci, wczoraj cały dzien w drodze cmentarze, galeria, obiadek było super :) a jutro cały dzien pracy mnie czeka a wieczorem umówiłam sie na drinka z koleżanką :-)
 
reklama
Aestima oczywiście, że szanse są - zawsze szanse są po stronie dzieciątka, mocno w to wierzę i to powtarzali lekarze z OIOMu, że wcześniak jest zagadką i zazwyczaj ich pozytywnie zaskakuje. 25 tydzień to strasznie wcześnie, niestety, ale i takie szkraby wychodzą bez szwanku... A jakie okoliczności okołoporodowe? bo jeśli się spodziewano i przygotowano (nie tak jak u nas), to szanse tym większe! Będę myśleć o tym dzieciątku i koleżance. Jej bym jej poradziła pytać o wszystko lekarzy, nie dawać się zbywać, walczyć o utrzymanie pokarmu (chyba że zakładała, że nie będzie karmić) i nie bać się wziąć dziecka na ręce kiedy będzie można (ja się bałam przez rurkę od respiratota).

My dziś stacjonarnie - wszystkie "moje" groby tutaj, a ze strony M.w Poznaniu i okolicach, więc wybierzemy się w tzw.najbliższym czasie, łącząc wypad z odwiedzinami u jego brata z rodzinką.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry