reklama

Czerwiec 2011

Felkaa - ehhh.... Ja też mam z Matką trudno a z Ojcem jeszcze gorzej było. :-(
Kati83 - o rany....:baffled: dużo zdrowia :tak:
Jak odebrałam Młodą wczoraj ze żłobka to miała 38 st. więc na basen nie poszłyśmy. Dziś, jutro w domu, w piątek Mikołaj w żłobku. A ja wczoraj wieczorem wymiotowałam. Czyli paskudnie. Dziś muszę wyjść po południu i Krysię zabiorę ze sobą - chyba, że do Mamy podrzucę, zaraz zadzwonię - bo nie ma z kim zostać.
 
reklama
Hej laski! Ja w robocie, do konca roku mamy pracy po uszy...
Felkaa nawet nie mam czasu opracowac nad Maja w kwestii Bozego Narodzenia w Bullerbyn:-( poki co na okraglo Kicia Kocia jest chora i KK zostaje policjantem...rzygam juz KK, ale Maja ja uwielbia
 
eh pół dnia u lekarzy spedziłam - mam ostre zapalenie spojówek kilka antybiotyków, poleciałam zamówić okulary i co sie okazuje? najtańsze 600 zł bo przy mojej wadzie wzroku szkła które nie wygladaja jak denka kosztuja bagatela 400 zł :szok: wkurzona jestem bo klienci oczywiscie nie placa jak trzeba i mam tyły w tym mc - a dopiero co sie pochwaliłam ze do przodu jestem - durna ja ! :confused2:


nie bede wam marudzić bo humor mam wisielczy i niepoprawny politycznie :confused2:
 
IRONIA współczuję :-( kasa niezła za okulary... To jaką Ty masz wadę? A zapalenia spojówek naprawdę współczuję. Ja kiedyś wylądowałam na pogotowiu i dostałam zastrzyk w oko... Nie polecam... Dobrze, że mnie wzięli z zaskoczenia. A ja też muszę się wybrać do okulisty, bo mam problem. Nie mogę się pomalować, bo mnie zaraz oczy szczypią :-( ciekawe co to. A fotki Benia cudne! Taki super kawaler :-)
 
o matko zastrzyk nie strasz !!! :szok::szok:

takie drogie bo gdybym wziela zwykle szkla mialabym jak denka od butelkiu bo mam minus 5 a oni to jakoś piłują specjalnie zeby były cienkie :baffled:
 
Nieźle. Ja mam połowę z tego co Ty. Niestety, zastrzyk, ale dowiedziałam się po fakcie,więc aż tak nie bolało :-D ale ja miałam ostre zapalenie spojówek - zmiana klimatu, bo wróciłam z Włoch wtedy (koniec sierpnia tam 40, a u nas ledwo 18 wtedy było) + w pracy jako stolarz dostały mi się pyłki do oczu.
 
hej
u mnie jeden z najgorszych bóli migrenowych, wczoraj i dzisiaj, łącznie z wymiotami... dzisiaj musiałam zwolnić się z pracy, bo centralnie przez pół dnia leżałam głową na biurku...:no: Emi ma leciutki katarek od wczoraj ale bez tragedii. Ale przez to nie jedzie jutro do mojej Bratniej Duszy, co by Jej dziewczynek nie zarazić.
ironia o kurcze, współczuje i zapalenia, i martwienia się o niepłacących klientów...!!! no ale chcąc nie chcąc - kasę musisz wybulić...:sorry2: no przejścia były z ojcem, uspokoiło się, ale to głównie dlatego, że już z Nim nie mieszkam, rzadko widzę, więc i mniej okazji do jego głupich, wrednych i obrażających tekstów, choć czasami ma przypływ dobroci... O to już choinka u Was ubrana; my ubieramy w wekend zaraz przed Świętami; a gdzie fotki Benia? pewnie na fb...
andariel jak ze skórą Ninki???
kati i co Ci w Ustroniu powiedzieli??? Boziu ile Ty się nacierpisz chorobowo ostatnimi czasy...:-(
forever jak Krysia? a Ty jak ze zdrowiem?
moon powodzenia w pracy! Majeczka zdrowa? a jak urządzanie? macie już szafy?
eZoja hej! co u Was?
asinka to Ty też masz coś z oczami??? a jak dzieciaczki?

trasiu trzymam kciuki za sprzedaż mieszkania!
a Aestima tak prężnie działa na blogu, że o nas zapomniała...? Aestima to pochwała i nagana zarazem:-p
a kasiawild i mamaM to gdzie wsiąkły???
no i Madzioolka gdzie???????? co mi przypomina, że miałam smska do Ciebie wysłać - z podziękowania za podusię i misia! odebrałam dopiero wczoraj od sąsiada, kurier zostawił u Nich (o czym wiedziałam) ale oni wyjechali, ale już mam przesyłkę:tak:
 
Ostatnia edycja:
Ironia - współczuję akcji z oczami - ja też powinnam iść do okulisty - już nie mam zapasowych okularów - ale zupełnie mi nie śpieszno, bo mi takie szkła da, że będę chodziła jak naćpana i pijana zarazem no i wydatek od razu..... :baffled:
Współczuję chudego miesiąca, u mnie wszyscy wszystko chcą na gwałt na już dla odmiany...
Felkaa - lepiej, nawet całkiem zacnie tylko apetyt kiepski więc jutro pójdzie na Mikołaja na 1 h z opiekunką do żłobka, ja fizycznie lepiej - nie wymiotowałam jak ostatnie dwa wieczory - jak na razie, i kaszel mniejszy ale psyche po akcjach pracowych siada mi zupełnie - zdecydowanie czas na zmianę pracy... Ale ani perspektyw, ani nastroju ani siły na to.... :-(W ogóle sił na nic nie ma....
A Tobie życzę aby przeszło. Faktycznie z tym katarem Emi - pewnie jest "żłobkowy" ale zdecydowanie nie kwalifikuje się do indywidualnych czy 3 osobowych spotkań.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry