Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Cinamon zdrówka życzę i myślę, że wato by było kilka dni jesli masz mozliwosc w łóżeczku spędzić.Witajcie brzuszki! wstałam wczoraj z mega katarem i bólem gardła. Dziś jest już tylko gorzej.Mały mnie najzwyczajniej zaraził bo spał ze mną przez ostatnie 3 noce i kichał na mnie i kasłał.Najważniejsze że Jaś zdrowieje bo ja to sobie jakoś dam radę.
Saffi miłego byczenia i wypoczynku życzę. Na zdrówkoWitajcie Brzuszki. Ja mam w końcu ferie i 2 tygodnie nicnierobienia :-)
Dziś się wyspałam za wszystkie czasy, bo nikt mi nie przeszkadzał (czyt. mąż i maleństwo w brzuszku) i właśnie jem śniadanko.
Mysia faktycznie cudowny prezent doastaliście na Walentynki! Sto lat dla Synka!My z męzem w sumie to teraz tak nie obchodzimy tego święta, ale zawsze coś sobie miłego i drobnego kupimy, albo ja obiadek (albo kolacyjke )zrobie fajna i jest miło..poza tym od 4 lat to my w walentynki mamy urodziny synka...taki prezent dla nas na całe życie - najpiękniejszy
Poranek faktycznie mało udany, ale wierzę, że jednak reszta tygodnia będzie znacznie lepsza. No i może te lody z mężem poprawia Ci humorWitajcie dziewczyny
ale mam paskudny dzień od rana, byłam u lekarza na konsultacji internistycznej, zeby tam do karty ciaży wpisał. Dobrze, ze mój tato też szedł. Wyjeżdżam taką małą wąska uliczką i bus sie wpiepszył pod prąd i kiwa mi że tylko do swojego domu wjeżdża i zebym sie cofneła, no to ok cofnełam trochę a on że jeszcze no to ja ok no i źle wyliczyłam wąską uliczke i wpierniczyłam się w płot!
lampa tylna na szczęście tylko do wymiany no i małe wgniecenie pod nią... ale się strachu najadłam dobrze że mój tato był ze mną to mnie uspokoił. Aż mały przestał kopać. Ale teraz juz się trochę uspokoiłam i mały kopie - powoli dochodzę do siebie...
ale paskudny poniedziałek... już mam dość całego tygodnia
BiedactwoMnie niestety pech prześladuje od piątku - weekend przeleżałam w łóżku z gorączką, kaszlem i katarem, na szczęście już jest lepiej, a dziś rano dopadła mnie kolka nerkowa - podejrzewam, że od tego ciągłego leżenia. Na razie nospa jako tako pomaga, mam nadzieję, że do jutra minie. Trzymajcie kciuki, a ja zmykam troszkę się rozruszać po tym leżeniu
silva ty dzisiaj zaczynasz 25 tydzień ale fajnie - gratulacje :-)