ja-zolza
Fanka BB :)
Silva, ja zawsze do przesady dbałam o to, żeby nie dać nikomu możliwości wrzucenia mi czegoś do drinka. A jeśli musiałam wstać od stołu, zanim dopiłam, po powrocie już nie dopijałam. Niektórzy pukali się w czoło, ale ja wolałam dmuchać na zimne. Współczuję znajomej - dobrze, że ma w sobie siłę, żeby zająć się tą sprawą...

