halo
Sol kurka współczuję, nas takie atrakcje jak na razie omijają, mam nadzieję,że tak zostanie, za to mam od 3 tyg rozkaszlałą 4-latkę w domu, miała też zapalenie ucha i antybiotyk, wszystko byłoby fajnie tylko połączenie krzyczącego niemowlaka i rozśpiewanej i zasmarkanej małej to ciężka kombinacja.....
Daniel też był chory a teraz mi siadają zatoki i gardło, oczywiście po szpitalach i porodzie mam odporność do dooopy,
za to pomyłam okna!!! yes, yes, yes!!! nic już nie było widać, miałam sprzątać przed świętami ale sobie daruję bo zaraz po nowym roku ruszamy z remontem prądu w domu, zaczął nam śmierdzieć spalenizną licznik do prądu i się okazuje że instalacja siada....kupiliśmy zmywarkę sobie na gwiazdkę a prądy nie wytrzymują przy zmywarce, pralce, suszarce do włosów (przy której nasze najmłodsze dziecię najszybciej się uspokaja), czajniku, tv i lampkach na choince

)
także sprzątanie moje nie będzie nic warte jeśli po nowym roku będą kuć nowe linie prądu do sprzętów....mam więc wolne
prezenty poogarniane, czekam teraz na wigilię i podróż do rodziców, mam nadzieję tam wypocząć bo babcia i dziadek mają wisieć nad wnukami

)
Mikołaj rośnie jak na drożdżach, jutro kończy miesiąc i ładnie przybiera, na początku było kiepsko, waga prawie nie rosła więc daliśmy chłopakowi trochę butli, teraz wisimy trochę na cycu trochę na butli, dziecko najedzone i nawet potrafi trochę pospać, tylko kurka jak ma być kupka to się męczy bidulek,
oki budzi się potworek
do usłyszenia