Lopop oczywiście, że pamiętam. Zaglądaj do nas jak najczęściej :-)
Ewcia, jak milo Cie widzieć kochana. Z praca z jednej strony szkoda ale z drugiej, skoro nie rozumieją co dla Ciebie najważniejsze to niech spadają na drzewo. Tym bardziej, że myslalas o zwolnieniu. Będziesz się z czasem rozglądać za nową robota czy korzystasz z możliwości bycia w domu z synkiem?
Aaa cały czas mi Zwariowana poprawia Sol.. Ooo teraz nie :-) Judi tez ma wolne a ze moj w robocie to się nudzi..nauczyła się, że po szkole koleżanki a tu niema kto zawiezc i przywieźć. Ona chodzi do starej szkoły, daaaleko od domu a zas przyjaciółka jej mieszka w innym końcu miasta.. Wczoraj było nieźle bo na cały dzień na farmę poszła do koni..po 2 odebrana a na 4 do 5 jeszcze lekcje jazdy miała to zlecialo..
No i dzieciaki chore..
Trzeba się zmobilizować i umówić w koncu.
Nie pisalam, ze ostatnio zmarła jedna z moich rzekotek..było mi przykro..do tego zaginął jeden z kotów, które tu codziennie przychodzą..byłam do niego przywiązana.. Za to mam dwojke nowych..kociaki..jej dzieci z najnowszego miotu..oj roboty z nimi mam..