Misia strasznie współczuję tego ucha, kurcze jakaś epidemia jest chyba. Kolejna osoba narzeka na ucho. Mnie na szczęście ominęła ta atrakcja, ale to ponoć jeden z najgorszych bóli.
Kaszkę kupiłam jabłkową i bananową, może jutro Marysia będzie łaskawsza i zechce choć spróbować. Wierzę, że jak zrobi pierwszy łyk to jej zasmakuje i zje więcej.
AGATA ja też mam nadzieję, że ten kaprys przedzie naszym dzieciom. Zastanawiam się, czy to z powodu podania innych pokarmów? Tak im zasmakowały? Pierwszy raz słyszę o czymś takim. No i oby im przeszło jak najszybciej bo osiwieje

A smoczek kup sobie ten trójprzepływowy, fajny jest. Jeszcze kilka godzin temu nie wiedziałam o jego istnieniu a pod wieczór Marysia zjadła z niego mleczko i jadła znacznie chętniej niż wcześniej. NIe męczyła się tak bardzo.
marta dziękuję za pamięć z laktatorem ale przy moim czasie spędzonym przy odciąganiu chyba bym nie wydoliłą z ręcznym
kati u mnie sterty prania do prasowania leżą od tygodnia. DObrze, że mama mi pomaga i trochę dziś poprasowała bo pewnie leżałoby jeszcze tydzień. Kompletnie nie mam siły i ochoty na prasowanie...
Blusia znalazłam bezmleczną kaszkę choć musiałam się sporo naszukać na półce. Jak dla mnie super, że nie będzie gęste bo chodzi mi tylko o lekką zmianę smaku a nie samo zagęszczenie.
CO do spotkania - bardzo się cieszę! Wymienimy się tel przed wyjazdem i zadzwonię jak będę na miescu bo póki co nie znam dokłądnie planu.
Asinka biedny Tymek, nawet sobie nie próbuję wyobrazić co musiałaś czuć. Ja poryczałam się na pierwszym szczepieniu choć kiedyś uważałam takie matki za histeryczki

)) Ale nasze maluszki są dużo dzielniejsze niż nam się wydaje i są w stanie wiele przetrwać.
mrsmoon dziękuję, to prawda. Moja mama to wspaniała osoba i bardzo nam pomaga. I finansowo jeśli trzeba i przychodzi często, prasuje mi, sprząta, przynosi obiadki i bardzo chętnie bawi się z Marysią. Całą rodzinę mam super
Doris brawa dla Julci! CIeszę się, że udało jej się zrobić kupkę. Marysia za to dziś się troszkę męczy, zobaczymy co jutro będzie. Nawyżej pójdzie w ruch czopek. Ale jedła przez ostatnie trzy dni jabłuszko więc teoretycznie powinno być lepiej.
Ironia gratki! I co, nie było tak strasznie?
agatkaT moja Marysia też tak od jakiegoś czasu ulewa. Długo po jedzeniu i często jakby samą wodą. ALe czasem też normalnie wymiotuje. I też nie wiem z czego to wynika.
A ja zaraz nadrabiam nowy odcinek Przepisu na życie a potem moje ukochane tap madl

A sterta prania niech leży
