kasia Maja nalotu już nie ma, ale syrpo przeciwygrzybiczy podaję jeszcze dziś - ostatnia dawka, mam nadzieje, że to syfstwo nie wróci...fajnie macie z tym przedszkolem obok, my mieszkamy na wygnajewie jak mówi Aestima i porządnego placu zabaw nie mamy, tylko osiedlowe trzy, ale niewiele tam jest:-(
Reszta kochane jutro albo we wt, bo z A mamy weekend wychodzący, wczoraj wybyliśmy na pół dnia, a wieczorem mieliśmy znajomych na meczu, dziś wybywamy po Mai spaniu na obiadek do Najsztuba;-)
Aha! Byliśmy na dniu otwartym w żłobku, żłobek super - osobne wejścia dla każdej z grup, taras dla najmłodszej grupy, osobne ogródki do zabawy dla każdej grupy i panie przechodzą z dziećmi z grupy do grupy! Maja poszła sobie z panią do sali bawić się, a druga nas oprowadzała. Dobrze, że poszłam, bo rozwiałam wątpliwości
musze jeszcze dopisać:
forever w szoku jestem jak czytam o Krysinym żłobku

leżaczki???? u nas są łóżeczka ponumerowane i przypisane do dzieci, to samo z nocnikami i półkami w szafie. My przynosimy pościel, ręczniki, rzeczy do przebrania, pampersy, itp. A co do jedzenia - mają kilka krzesełek, ale to dla maluszków chyba
zołza a jak złobek Ediśka?