reklama

Czerwiec 2012

reklama
asik
to bardzo dobry pomysł
zrobię to wszystko jednak dopiero jak nabiorę sił bo teraz powieki mi lecą i nie mogę doczekać się kiedy mąż z pracy wróci, zajmie się Maksem a ja się spokojnie zdrzemnę, masakra jakaś!
 
A ja dzisiaj walcze z zachciewajkami.... kabanos,jablko,jogurt,co popadnie... a rano Moj S. Rzucil pomysl na nalesniki na slodko a mnie wlasnie wzielo na nie.... tyle ze zrobie chyba i z mieskiem, i ze szpinakiem i z pieczarkami i na slodko.... zjadlabym chyba kazdego po kawalku! Masakra! Dotad chcialo mi sie albo slonego albo slodkiego albo.... ale teraz? Najlepiej wszystko na raz!!!
 
a moje gardlo sie rozchulalo :( coraz bardziej je czuje.. poza gardlem ok.. wiec mam dzieje ze tak zostanie.. lecze domowymi sposobami....mam nadzieje ze zarazki z gardla nie wplyną na wynik dzisiejszych badań ktore mialam bo nie chce sie niepotrzebnie stresowac ze jest cos nie tak... Podobno w ciazy przeziebienie to normalka tak mi powiedziala pani doktor wiec patrze jak to sie rozwija oby nie rozwijalo i nie panikuje :))

Jedyne co zauwazylam "innego" dzisiaj do tej pory zmieniajac co 2 h wkladke mialam kapke tych białych upławów a dzisiaj bylo ich wyjątkowo dużo... czy to normalne?? Aa dodam ze w poniedzialek robilam wymaz, cytologie i bylo wszystko ok tam wiec uplawy nie sa bakteryjne.
 
z tego co mi wiadomo to takie uplawy w ciazy sa normalne, jezeli sa oczywiscie czyste, tak mi mowil moj gin

uciekam bo moj kochany jedzie juz do mnie z zarciem chinskim :)
milego popoludnia :-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
A ja dzisiaj walcze z zachciewajkami.... kabanos,jablko,jogurt,co popadnie... a rano Moj S. Rzucil pomysl na nalesniki na slodko a mnie wlasnie wzielo na nie.... tyle ze zrobie chyba i z mieskiem, i ze szpinakiem i z pieczarkami i na slodko.... zjadlabym chyba kazdego po kawalku! Masakra! Dotad chcialo mi sie albo slonego albo slodkiego albo.... ale teraz? Najlepiej wszystko na raz!!!

:) wczoraj caly wieczor mialam to samo non-stop glowa w lodowce i co chwilke cos innego w paszczy i poszukiwania "tego" smaku, na ktory mam ochote...
 
reklama
Dziewczynki trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty :-) Dajcie znac jak bylo.

Jezeli chodzi o jedzenie, to na samym poczatku ciazy (4, 5 tydzien) mialam ochote na wszystko i w olbrzymich ilosciach. Paczka chipsow po duzym obiedzie i ciasteczka po sniadaniu ( wiem "zdrowo" :baffled:) to byla normalka. Nie meczyly mnie mdlosci (co mnie troche martwilo) i moglam jesc wszystko. Natomiast teraz nie mam ochoty na nic. Jesli cos jem to w malych ilosciach - na slodycze, miesko czy mleko nie moge patrzec :-( Jak zjem za duzo to mnie mdli, jak jestem glodna to tez...ehhh. Mam nadzieje, ze mi przejdzie niedlugo i bede mogla jesc cos wartosciowego z duza iloscia witamin :-) bo jak na razie to moj zoladek najlepiej reaguje na zupki chinskie :confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry