witam po tyg przerwie
Wizyta tesciowej i siostry meza skonczona i musze przyznac ze jestem krok od depresji.
Na przywitanie uslyszalam ,, alez ty gruba jestes nic ci po tym porodzie nie zeszlo...'' a po chwili powiedziala do ukochanej swojej coreczki
... widzisz Karus mowilam ci ze jestes od niej szczuplejsza...''



przez caly ich pobyt tylko mnie krytykowaly i wszystko co robie, ale najgorsze bylo to ze tesciowka babsko ze wsi wstawala z kurami i jak tylko oczy otworzyla od razu do malej sypialni szla gdzie ja z mala spalam i codziennie mnie budzila



ogolnie to od tygodnia to po 4 godz na dobe spalam bo to babsko spac mi nie dalo. Szkoda gadac nawet. Ciagle mi ja na rece brala mimo ze ja prosilam ze ma tego nie robic, no i to bujanie

teraz mala juz od 20.30 nie spi i sie drze bo chce na rece i bujania to babsko ja nauczylo, a ja teraz sie mecze

ale bede twarda i jej nie wezme.
A po za tym mala grzeczna ogolnie jest, dzisiaj tylko taka jest. Je co 3-4 godz, kapieli nieznosi wrzeszczy okrutnie za kazdym razem, a i ostatnio taki twarde kupy.
Mia rowniez ma takie czerwone plamy na powiekach i lekarka powiedziala mi ze powinno zniknac ale nie musi. po za tym pepuszek ciagle krwawi:-( a tak wsio ok.
Ide was nadrobic kobitki