mlodak
Mama Szymusia :)
No widze ze dzisiaj wiekszosc chlopow sie buntuje. Moj od wczoraj sie nie odzywa, spal w drugim pokoju i do tej pory tylko raz spojrzal na Szymka, a tak to zupelna olewka. A maly jak na zlosc, obudzil sie o 5:30 i do chwili obecnej spal w sumie ok godziny tylko. Mi kregoslup juz siada bo po kazfym jedzenie jesli nie usnie musze go troche na ramieniu ponosicbo uleje-nie wiem, chyba wyczuwa moj wisielczy nastroj, o 8 jak chlusnal to caly wozek zarzygal, normalnie fontanna. Ja nawet na kibel mam jak usiasc, bo jak tylko odejde od niwgo to albo ulewa albo sie drze. Juz ma zdarte gardlo i skrzypi przy krzyku. Czuje sie koszmarnie, nie panuje nad niczym. Glowa boli z niewyspania, brzuch bo juz kilka godzin wstrzymuje koope. A moj hrabia na dole tv oglada.


pracuje na nocki wiec w nocy Go nie ma ale w dzien to ja sie sama złoszczę, żeby juz poszedł spać bo bedzie nieprzytomny w pracy ( a martwię się bo jest kierowcą) a On bawi się z Kubą, nosi Wojtka i to mi mowi, zebym poszla sie przespac bo mialam na pewno ciężką noc
ale 1000 razy muszę mu powtarzac, zeby coś zrobil o co Go wcześniej prosilam (np. cos w ogrodzie), no ale nie można miec wszystkiego


wczoraj niby na piwko z kolegą z nowej pracy opić narodziny synów (tamtemu się dziecko urodziło dzień później)... no a wrócił natrąbiony w 3 dupy