Oj nieladnie, nieladnie podstepna edycja

Teraz bedzie, ze mam urojenia
Josie dzieki za info

I tak, to ja kupowalam parasolke cosatto, dalej jestem zachwycona

Nie nadaje sie co prawda na wertepy, ale jest bardzo zwrotna, ma spiworek na nozki i folie przeciwdeszczowa. Minusem moze byc dosc krotka budka, no i maly kosz pod wozkiem.
Jak bedziesz kupowala spacerowe to zwroc uwage na to, zeby oparcie bylo podnoszone "na klik"

W swoim duzym wozku mam takie jakby dwa paski ktore sie sciaga (troche jak troczki w bluzie) i jest to dla mnie tak upierdliwe, ze mam ochote wozek na srodku chodnika zostawic :/ Mam nadzieje, ze wytlumaczylam o co chodzi (jak nie to znajde filmik :-)). Moja siostra polecala mi Pierre Cardin - pewnie jak bym byla w Pl to bym sie skusila - ma wiekszy daszek
Mialam sie zapytac o dwie rzeczy i mi ucieklo.
- Czy Wasze dzieciaczki tez sie mecza z tymi grudkowatymi obiadkami? Moj nie odmawia jedzenia, ale mymla i mymla. W polowie sloiczka traci cierpliwosc i za godzine dokanczamy obiad.
- Czy Wasze dzieciaczki raczkujac / pelzajac omijaja przeszkody? Tomek idzie jak taran przez wszystko, czasami ciagnac rzeczy za soba. Wczoraj probowal sie przepchnac miedzy moimi nogami