Ahjo!
Nie odpisywałam, ale podczytywałam, a teraz się wypowiem ;-)
U nas oki, Gabi doskonali czworakowanie, coraz wyżej sięga, bo wspina się na kolana. Tańczy, gdy tylko słyszy muzykę, więc mamusia się cieszy, że córeczka lubi muzykę

Ostatnie nocki średnie, więc podejrzewam, że kolejne ząbale w natarciu.
Tak, jak pisała
MsMickey, zaliczyliśmy dziś basen. Dziewczyny dzielnie wkroczyły do wielkiej wanny, woda im smakowała, więc już się nie mogę doczekać kolejnego wypadu.
Hatszept - szkoda, że Was nie było:-( Kiedy uda nam się spotkać??
a tu janek walczy z jezykiem
Język - YouTube
uśmiałam się niesamowicie!!!


genialne!
My po wizycie na całodobówce. Katar spływający po tylnej ścianie... GHR!!!!!
I musimy iść na podcięcie wędzidełka wargi górnej. Mam wrażenie, że my nic tylko po lekarzach chodzimy, a każdy znajduje coś innego...
no faktycznie co chwilę coś, ale mam nadzieję, że wszystko zakończy się dobrze! :-)&&&&&
Helloł

mam dosłownie chwilkę. Zdążyłam już umyć sobie głowę, ogarnąć mieszkanko, obiad ciut przygotowany a mała śpi. Jeszcze dziś chciałabym z małą wyjść na spacer, pojechać na działkę,wybrać kratki do kominka i zrobić pranie ręczne. Może mi sie uda.
Odkąd wróciłam do pracy brakuje mi czasu na wszystko. W pracy walczę z jedną "wredotą" ale jakoś dam radę bo są jeszcze na szczęście przyjaźni ludzie tak więc nie jest najgorzej.
Niestety w pracy tyle się dzieje że nie mam czasu zadzwonić do mamy jak tam młoda a co dopiero wejść do was na bb i poczytać.
Mała zaczęła troszkę pełzać do tyłu i coraz częściej przekręcać się wokół własnej osi. Wiem że to dla was nic nowego ale ja i tak się cieszę bo w końcu przemieszcza się ten metr czy dwa a nie siedzi na pupci i ani w te ani we wte szkoda mi tylko że nie zrobiła tego przy mnie pierwszy raz ale jakoś muszę to przeżyć.
Zaczęła mi się budzić dosłownie po 5 razy w nocy chyba zaczął się u nas okres lęku separacyjnego bo wcześniej nie było takiej tragedii ze spaniem jak teraz.
Ząbka nadal nie mamy
Zaraz poczytam co tam u was oczywiście jak zdążę cofnąć się parę stron wcześniej.
Pozdrawiamy was i waszych szkrabów.
Jesteś!! :-) Współczuję braku czasu, no, ale zrozumiałe. Fajno, że malutka ruszyła z miejsca, najwyższy czas ;-);-)
Znaleźliśmy w końcu owoc na który nie mamy alergii!!!




niech żyją melony!!
MAMY ZĄBKA !!!!!!!!!! Prawa dolna jedyneczka już się przebiła. Synuś zademonstrował ją mamusi solidnym ugryzieniem w palec A dzisiaj wyjątkowo nie sprawdzałam łyżeczką. Ale mnie zaskoczył.
gratuluję!!
dzien 5marca bedzie jednym z najszczesliwszych dni w moim życiu Teściowa nas opuszcza. Te 2,5 miesiąca zdecydowanie wystarcza.


ach to życie...najpierw teściowa beee, potem strach o jej zdrowie, a teraz ulga, że wyjeżdża

kochajmy się, ale na odległość;-)
zapomniałam zapytać - czy kupujecie mięso ze sklepu??? chodzi mi dokładnie o filet z indyka
ja kupuję czasem, ale tylko w sklepie mięsnym. W marketach nie. Jak kupię w markecie, to raczej dla nas.
A u nas brak drastycznych postępow...juz zaczynam sie martwic...tzn.
mały pełza z prędkością swiatła za mną po mieszkaniu, ale nie raczkuje...tzn.
przybiera juz pozycje do raczkowania, ale jeszcze nie odkrył jak sie poruszac w ten sposób...nie siedzi tez sam...tzn. chwieje sie na wszystkie strony, wiec staramy sie go nie sadzać - niech sam usiądzie z raczkowania...tez ze stawaniem kiepsko, tzn. mały nie wstaje,
próbuję sie dzwignąć, ale tez jeszcze nie zczaił jak sie to robi...wiec jedynie to pełzanie u nas...ostatnio obnizylismy mu łozeczko, zeby było mu łatwiej chwytac sie za szczebelki...mysle tez o rozłozeniu turystycznego, bo wtedy moze byłoby łatwiej po tej siatce sie piąć...a no i nie gadamy w ogóle...tzn. mały krzyczy, wydaje jakies pojedyncze dzwieki, ale brak takiego sylabizowania jak u Was - dadadadadada, tatatatatata, mamamamamama, wiec jesli któraś w Was ma jeszcze obawy, ze Wasze dzieci sie wolniej rozwijają to proszę spojrzec na nasz przykład (a Peter z pocztaku czerwca) i nie narzekac

))
Dzięki tym czynnościom Peterek wzmacnia mięśnie i stabilizuje kręgosłup, więc jak tylko poczuje się na siłach, lepiej pozna możliwości swojego ciała, to ruszy i na czworaka i zacznie wstawać;-)
Mam 3 pytania do Was i proszę o poradę

1. Spacerówka. Mamy spacerówkę Tutek grander, ale mam wrazenie, ze mały zjezdza z niej, zsuwa się, siedzenie jest jakos bezndziejnie wyprofilowane. Wczoraj bylismy w sklepie i spodobał nam się z ponizszy xlander XA.
Wózek X-LANDER XA +POMPKA +FOILA+MOSK+UCHWYT NA KU (3031552890) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
Co o tym myslicie??? Któras ma ten wózek? Ewentualnie jaki inny model polecicie?
2. Nie podawałam jeszcze małemu kaszki z butelki. Jak ją zrobić? Rozumiem, ze normalnie robię mleko modyfikowane i dodaję np. jedną łyżkę kaszki ryżowej, zeby zagescic???
3. U nas nadal fatalne noce - przez ostatnie 3 dni to nawet pobudki co 20-30min...rzeczywiscie dobrze mu sie spi na brzuchu, ale czesto podnosi sie do czworakowania z tej pozycji i nie wie, co dalej ze sobą zrobic i krzyk. Wczoraj i przedwczoraj jedynie po paracetamolu przespał ciurkiem 2h...o co chodzi z tym jego niespaniem??? Jest przebadany - wygląda na to, ze wszystko ok. W piątek mamy jeszcze usg brzuszka, zeby upewnic sie, ze to nie o brzuszek chodzi...ząbki?????? no ale ząbki jednego dnia bolą mniej, drugiego bardziej, wiec nie moze byc tak, ze kazda noc jest do bani, tak jak u nas....:/// branie do nas do łózka nic kompletnie nie daje - tez marudzenie, nawet płacz. macie jakies pomysły??? czy jest jeszcze na forum jakies malenstwo które tak czesto sie budzi???
Będę wdzięczna za odzew...
Kissesssssss....
1. Ja za bardzo nie znam się na wózkach. Wiem tylko, że X landery są jednymi z ciężych i większych po złożeniu, więc ja z nich zrezygnowałam. Jestem mega zadowolona ze swojego i mogę polecić, ale nie wiem, czy można osobno kupić spacerówkę
2. Ja np. robię mleko 180ml i dodaję 3 miarki (od mleka hipp) kaszki ryżowej, albo 2 miarki kaszki i 1 miarka kleiku kukurydzianego. No albo kaszkę mleczno-ryżową, czyli bez potrzeby robienia mleka. Zależy tak naprawdę jaką chcę konsystencję.
3. Bardzo chciałabym Ci pomóc, ale kompletnie nie mam już pomysłu...Bardzo współczuję, bo domyślam się, jakie to musi być uciążliwe.
A jak tam opiekunka?? zadowolona jesteś?
u nas - raczkowanie na całego, po całym domku w mega tempie

do tego stawanie na czterech wyprostowanych

klękanie gdzie tylko się uda, kręcenie gałką od głośności w kinie domowym

a dziś pierwsze próby stawania
no i wciąż prosimy o głosy!
https://www.bobovita.pl/home/o-klubie/galeria/5181
piękne postępy!
Rysica - mam pytanie. Czy dobrze kojarzę, że wypowiadałaś się na temat danonków?? w sensie, dlaczego ich dzieciom nie podawać. Siorka mnie pytała, co sądzę o danonkach, a ja nie wiem, ale pamiętam, że gdzieś ktoś o tym mówił.