Waris
Fanka BB :)
Aguś właśnie doczytałam, dużo zdrówka dla A. trzymamy kciuki abyście jak najszybciej wyszli ze szpitala &&&
w ogóle dużo zdrówka chorowitkom.
Moja kaszkę na gęsto zjada łyżeczką więc nie pomogę a niekapek mamy ale nie korzystamy. Ja bym próbowała ale jak jest na co dzień z moją mamą to ona jej nie podaje z niekapka "bo sie nie napije z niego bo nie umie". No to jej odp. jak ma umieć skoro się nie uczy?
Fotelik też mamy Maxi Cosi do 13kg ale niebawem musimy zmienić na większy bo po dłuższej jeździe już się w nim wierci ale na jaki to nie mam zielonego pojęcia? Może coś polecacie?
Młodej sama nie dawałam łyżeczki żeby jadał sama, nie za wcześnie na takie umiejętności?
Natomiast sama trzyma butelkę czy to z piciem czy jak je mlesio.
Acha i kosi kosi robi już od dawna ( jakoś po świętach zaczęła) a ostatnio zaczęła cmokać tak jakby buziaka dawała, i wtulać też sie wtula, przytulamy się tak dłuższą chwilkę przed nocnym spaniem.
Aylin cudownie że młoda ma 7 z przodu
I już popisałam własnie któryś z sąsiadów wierci jakąś dziurę wiertarką i obudził mi małą wrrrrrrrr....
Zmykam do małej narka pa pa
w ogóle dużo zdrówka chorowitkom.
Moja kaszkę na gęsto zjada łyżeczką więc nie pomogę a niekapek mamy ale nie korzystamy. Ja bym próbowała ale jak jest na co dzień z moją mamą to ona jej nie podaje z niekapka "bo sie nie napije z niego bo nie umie". No to jej odp. jak ma umieć skoro się nie uczy?
Fotelik też mamy Maxi Cosi do 13kg ale niebawem musimy zmienić na większy bo po dłuższej jeździe już się w nim wierci ale na jaki to nie mam zielonego pojęcia? Może coś polecacie?
Młodej sama nie dawałam łyżeczki żeby jadał sama, nie za wcześnie na takie umiejętności?
Natomiast sama trzyma butelkę czy to z piciem czy jak je mlesio.
Acha i kosi kosi robi już od dawna ( jakoś po świętach zaczęła) a ostatnio zaczęła cmokać tak jakby buziaka dawała, i wtulać też sie wtula, przytulamy się tak dłuższą chwilkę przed nocnym spaniem.
Aylin cudownie że młoda ma 7 z przodu
I już popisałam własnie któryś z sąsiadów wierci jakąś dziurę wiertarką i obudził mi małą wrrrrrrrr....

Zmykam do małej narka pa pa

wyczytałam ostatnio, że jest mało alergizujący i faktycznie Leni wsuwała i skutków ubocznych brak..
U nas też kiepsko z dzieleniem się, ale czasem da się przekonać... i też zawsze krzyknę niestety jak mnie pacnie
a najgorsze jest to, że jak widzę, że się przewraca to robię takie zaciągające 'iiiiiiiiiiiii' i ona się zawsze potężnie rozbeczy nie przez to, że się przewróciła tylko, że ją wystraszyłam tym moim super spontanicznym dźwiękiem..
A dzisiaj wyjątkowo nie sprawdzałam łyżeczką. Ale mnie zaskoczył.
;-)

