Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
matko, czemu to takie trudne :-/ dziewczyny trzymajmy kciuki oby to było przejściowe...
J
A unormowany dzień czy ta tak zwana rutyna, kiedy się karmi piersią, w pierwszych miesiącach życia dziecka to moim zdaniem czysta abstrakcja. Ja przy pierwszym dziecku próbowałam się stosować do tych wszystkich porad "mądrych" położnych i książek i tylko umęczyłam niepotrzebnie dziecko i siebie. Teraz płyniemy z prądem i jest o wiele lepiej i spokojniej albo po prostu dziecko zupełnie inne.
Ale teraz ładnie śpi, zaraz go nakarmię na śpiocha i pewnie się obudzi około 2.30 na jedzonko 
hej dziewczyny. nie łamcie sie jakoś to wszytko trzeba przeżyć. ja też oststnio łapie krótkie doły i płakać mi się chce a płaczę jak już mąż jest, muszę to chyba odreagować. w dodatku moja starsza pociecha cały czas walczy u babci z ospą i słyszę ją tylko przez telefon i ciężko z tym bardzo. niby dla mnie i Marysi lepiej, że tak z początku mamy spokój i tylko siebie ale ta tęsknota jest niewyobrażalna.
Mam nadzieje ze ten czas zybko minie!! Ja tym systemem dziś po raz pierwszy i chyba ostatni utoczyłam właśnie 30...ech...i myślę podobnie...niech ta odrobina lepiej w cycu siedzi...
matko, czemu to takie trudne :-/ dziewczyny trzymajmy kciuki oby to było przejściowe...
Ja tym razem karmię butelką, częściowo własnym mlekiem a reszta dokarmiam sztucznym, synek się nie przypiął do cyca do tej pory, żadna położna nie umiała mi pomóc. Na początku rozpaczałam a teraz jestem bardzo zadowolona. Wprawdzie pompuję co 2 godziny ale to i tak jest 100 razy wygodniejsze niż to co przechodziłam przy 1 dziecku karmiąc piersią i dokarmiając. Czytam co tu piszecie i mi się od razu przypomina moja czarna rozpacz sprzed 3 lat. Jak ktoś mi powie, że karmienie piersią jest łatwe to nie uwierzę, to jedno z największych wyzwań!
