reklama

Czerwiec 2013

kingusia: to samo kibelkowe przeżycie dziś miałam... Masakra. Ale widzę, że jak stosuję taki patent, że 1 activia dziennie plus jabłko albo kiwi to jest lepiej. Ostatnio trochę to zaniedbałam i mam skutki... :zawstydzona/y: Od wczoraj wróciłam do schematu i mam nadzieję, że będzie lepiej. Jeszcze chcę sobie suszone śliwki kupić. No i w tym tygodniu mam zamiar nie jeść słodyczy. Tylko co będzie w Święta???:szok: Chyba po każdym jedzonku activia.,.;-)

Chciałam wskoczyć i umyć okna u chłopców, ale brzuch od wczoraj mnie pobolewa jeszcze, więc dam sobie spokój... :no:

A U NAS ZAJĄCZEK CHODZI!!!! aLE CO DZIWNE- W MOICH RODZINNYCH STRONACH- W SOBOTĘ, A TU GDZIE TERAZ MIESZKAM (TYLKO 25KM OD RODZINNYCH STRON) W CZWARTEK...
 
reklama
oj korba współczuje :-( u mnie też powracają jak bumerang :wściekła/y: jak piłam syropek to ok ale jak tylko sie skończył to już od nowa 2 dni nic ale wczoraj na wieczór zjadłam chyba z pół kg jabłek i dziś juz byłam w wc ale muszę się tak pilnować z jedzeniem że szok po swiętach chyba będzie masakra :baffled:


ale pachnie juz kapuśniakiem aż się cała uśliniłam
 
Ostatnia edycja:
A ja u siebie zauważyłam że jak biorę witaminy codziennie to mam problem ze zrobieniem 2, więc biorę je co 2 dzień i co 2 dzień jest dwójeczka (a wolałabym codziennie) Od dzisiaj zwracam uwagę mocno na to co jem, ograniczę moje ukochane słodycze do minimum i może ta waga nie będzie tak szła do góry. Z Wiki też będę szła z koszyczkiem :) Później koszyczek zawieziemy do teściowej :)
 
witam

ja już pobiegałam po urzędach, wkurzyłam się niemiłosiernie - okazało się że zwrot za kasę fiskalną, mam rozliczyć sobie w vacie
wrrrrr - a tak liczyłam na szybką kasę, miałam za nią kupić snuzę, ale na szczęście nie wytzrymałam czekania i kupiłam wcześniej
dobrze że chociaż pit mój dotarł przez net, więc już miesiąc czekania na zwrot za mną liczę że lada dzień wpłynie kasa

wczoraj złożyłam łóżeczko, próbnie wsadziłam pościel i Artur testował ;-)
to z ikea jest dość niskie i malutkie - w porównaniu do naszego starego
ale fajne

u mnie wczoraj była ciocia posprzątac, a że pogoda nadal nie sprzyja, to okien nie mam umytych
trudno, przed majówką mi umyje ;-)

dobrze dziewczyny że ząbki ponaprawiane

wielkanoc to dla mnie takie sobie święta - generalnie się nie najem, bo mięsne ;-) dobrze że jajek sporo będzie

u nas z koszyczkiem idziemy z dwóch domów - ja robię koszyczek dla Arturka - w tym roku kupiłam foremki silikonowe w lidlu - upiekę babeczki w kształcie jajek, poozdabiamy pisakami cukrowymi [też z lidla - otker] no i pokolorujemy 6 pisanek [farbki metaliczne z lidla ;-)]
bo i tak świąt nie spędzimy w domu
śniadanie u moich rodziców, a później pewnie do teściów pojedziemy - więc w domu nie ma co przesadzać

jedyne co to kupię jakiegoś torta, albo ciasto na poniedziałek - już zapowiedziałam szwagierce żeby wpadli na ciasto i kawę - bo jak znam moją teściową to i tak nie omieszka przyjechać, a wolę miec to "zaplanowane" na poniedziałek niż z nienacka żeby mi w piątek się zwalili


u nas zająca nigdy nie było, ale ja uważam że to sympatyczne jest - w tym roku drobiazgi dla dzieci - Artur już w sumie dostał - kupiliśmy mu rower [ze składek rodzinnych] od nas dostał kask i bidon do niego, a na dodatek jak byliśmy w realu to "wziął" z półki wielki tor hot wheels na ścianę - a że karton był niemal większy od niego, to ja zamiast jakoś z nim negocjować żeby zostawił, to zwinęłam się ze śmiechu i poszłam do kasy [dobrze że była duża "promocja" bo normalnie kosztuje 150 zł]

poza tym kupiłam jeszcze ksiażkę dla chrześniaka Adama i puzzle dla jego siostry - oni mieszkają z teściami, więc się będziemy z nimi widzieć

u nas na wsi to śmigus dyngus zawsze byłmocno obchodzony - ale do 12, dzieciaki latały po wiosce z wodą z hydrantów, a jak było ciepło to na końcu lądowały w basenie strażackim :-D
ale teraz jakoś tego nie widać

w domu to symbolicznie z jajeczka

ja w sumie nielubię lania wodą w poniedziałek - ale, tak kilka kropli to może być
u nas w kościele to ksiadz w lany poniedziałek albo wodą święconą albo jakimś zbożem sypie [chyba że pomyliłam okazje]

korba mnie nie boli blizna po cc, ale musze podpytać męża jak wygląda, bo tez nie widzę
 
mama wikusi2010 ja też mam postanowienie ograniczyć słodycze - ciekawe jak w czasie świąt :-p I nie jeść tłustych kolacji w okolicach 21-22. Muszę się pilnować.. bo waga idzie w górę +1kg tygodniowo i obawiam się, że w lipcu będę płakać i użalać się, że przecież mogłam ograniczyć słodycze itp..:baffled:

Chciałam iść na spacerek, ale mnie zwiało. Myję okna. Chciałam tylko od środka, ale jedno już mam całe zrobione :-D Teraz gorsza strona bloku tzn bardziej brudząca się i jeszcze okno balkonowe-nie lubię :baffled:
A potem standardowo aqua park, zgodnie z umową z Mateuszem. Całe 2h w wodzie - część na pływanie, część na relaks, część na wygłupy w wodzie. Potem muszę mamę odwiedzić - pewnie wyjdę zapłakana, bo święta tuż tuż.. wypiję meliskę przed odwiedzinami u niej.. zacisnę zęby i dam radę :-)

Miłego Dnia Dziewczyny:-D
 
fioletowa u nas też ksiądz wodą kropi i bidulek cały mokry wraca :-D
pochwal sie na zakupowym złożonym łóżeczkiem

też staram sie ograniczać słodycze ale wczoraj miałam dzień na słodkie i nie dało sie powstrzymać :baffled: chyba coś jest na rzeczy z tymi witaminami jak maja dużo żelaza to wtedy zaparcia murowane :baffled:
 
już wrzuciłam :-D
więcej fot pościeli, bo bardzo ją lubię - jest taka "inna" (w sensie wzorków) od tych kupowanych u nas [to z paczki z używkami, którą dostałam od ciotki z usa przed urodzeniem Artura]
 
U nas też ksiądz w poniedziałek kropi. Raz ministranci pomylili i wlali do misy zamiast wody oliwę do świec - nie muszę chyba mówić, jak wszyscy byli wściekli wracając z plamami na ubraniach.

Fioletowa - śliczna pościel. Ja jeszcze kompletnie nie wiem, co będzie w łóżeczku. W ogóle jakoś boję się aż myśleć o zakupach - tyle tego będzie. Nawet nie wiem, od czego się zabrać. Pierwsze co, to trzeba wózek odebrać (przed albo tuż po świętach).

Nie chcę nikomu dogryzać, ale u nas pogoda śliczna. Ani jednej chmurki, bardzo delikatny wiaterek i 8 stopni ciepła! Oj żeby już się tak utrzymało...
 
reklama
Palin podziel się tym ciepełkiem ;-)

ja pojadłam strasznie ale mi smakowało jej :-D a teraz oczy mi sie kleją więc chyba pora na drzemkę obiad gotowy więc mam już dzisiaj luz ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry