RobaczekII
Fanka BB :)
I ja się wietam
A wczoraj byłam w sklepie po kawę i zapomniałam, że muszę ją kupić
Sklep dopiero o 10 otwierają
Ariena ale masz pecha z tą pracą
może jeszcze szef pójdzie po rozum do głowy i pójdzie Tobie na rękę ?
O mazurku to chyba ja pisałam, wrzucę przepis tylko czekam by mi go mama podesłała a chora biedulka jest.
Z sałatek na święta to chcę też zrobić taką wiosenną - kalafior, jajo, rzodkiewka, pomidor, szczypiorek, ew ogórek i poprzekładane jogurtem z odrobiną majonezu ( ze względu na szybko rosnące kilogramy )
Posprzątałam wczoraj kuchnię, dziś zabieram się za salon. I umyję nawet okna, będzie bardziej wiosennie.
Ewelina, spokojnie, nie myśl na razie o porodzie jeżeli aż tak się boisz. Na pewno nic złego się nie stanie ! Ja tez bardziej teraz się boję niż przy pierwszym a nie był on straszny. Aczkolwiek nie mogę się już doczekać żeby było po.
Mi też kawa się skończyłaWitam się z wami a herbatką bo kawa mi się skończyła![]()
Wczorajszy mecz niby wygrany ale tak jak nasi grali to porażka :/ Z inna drużyną wynik pewnie byłby 5-0 ale w plecy dla nas :/
Dzisiaj Mała przespała całą noc u nas bo męzul zasnął pierwszy a ja nie mam ochoty jej dźwigać :/
Ariena z przepisem to nie do mnieJa jedynie pisałam o jajach faszerowanych
(Pieczary, cebula, żółtko, sól, pieprz)
Szkoda że z szefem tak wychodzi. A jest szansa na jakąś umowę jednak?
Miłego dnia![]()
A wczoraj byłam w sklepie po kawę i zapomniałam, że muszę ją kupić
Sklep dopiero o 10 otwierająAriena ale masz pecha z tą pracą
O mazurku to chyba ja pisałam, wrzucę przepis tylko czekam by mi go mama podesłała a chora biedulka jest.
Z sałatek na święta to chcę też zrobić taką wiosenną - kalafior, jajo, rzodkiewka, pomidor, szczypiorek, ew ogórek i poprzekładane jogurtem z odrobiną majonezu ( ze względu na szybko rosnące kilogramy )
Posprzątałam wczoraj kuchnię, dziś zabieram się za salon. I umyję nawet okna, będzie bardziej wiosennie.
Ewelina, spokojnie, nie myśl na razie o porodzie jeżeli aż tak się boisz. Na pewno nic złego się nie stanie ! Ja tez bardziej teraz się boję niż przy pierwszym a nie był on straszny. Aczkolwiek nie mogę się już doczekać żeby było po.
. Te ostatnie 3 miesiące cieżkie bardzo - dosłownie ;-).
), do tego tak strasznie zimnoooo
oby jej przeszło, niech wytrzyma jeszcze jutro :-(
ale żyję nadzieją na te 18 stopni po świętach
no i na śniadanie obowiązkowo żurek podany w chlebku z lidla

