teri114
Fanka BB :)
dziękuję dziewczynki widzę że te wzdęcia to normalne i nie tylko ja się tak męczę
wzięłam ciepłą kąpiel to mi zawsze na chwile pomaga odgruzowałam sie przy okazji nałożyłam maseczkę na włosy i twarz zrobiłam henne na brwi bo już znikły i troszkę nastrój jakby lepszy do tego słonko sie pojawiło więc już inaczej choć i tak widze że drzewa az sie uginają od wiatru to raczej szału nie ma wziełam ten espumisan i relaksuję się po kapieli i czekam na poprawę brzuszka bo dalej wzdęty i twardy a pasowałoby coś dziś zrobić prasowanie czeka 3 pralka chodzi dom nie ruszony podłogi białe od kurzu 

też mam dziewczyny już dość chyba przyszło to znudzenie i zmęczenie ciążą ale zdaje sobie sprawę że najgorszy jest ostatni miesiąc więc jeszcze wszystko przed nami
natis super że zakupy udane czekam z niecierpliowością na fotki mnie łapie ból pachwin pod wieczór rano jak cie moge ale wieczorem już bywa ciężko
kari aż mi gęsia skórka wyszła jak przeczytałam Twojego posta
nawet trudno sobie wyobrazić co sie czuję w takiej sytuacji dziś w rozmowach w toku ma być o rodzicach którzy stracili dzieci wczoraj ogladając zapowiedz upłakałam się jak bóbr 
wzięłam ciepłą kąpiel to mi zawsze na chwile pomaga odgruzowałam sie przy okazji nałożyłam maseczkę na włosy i twarz zrobiłam henne na brwi bo już znikły i troszkę nastrój jakby lepszy do tego słonko sie pojawiło więc już inaczej choć i tak widze że drzewa az sie uginają od wiatru to raczej szału nie ma wziełam ten espumisan i relaksuję się po kapieli i czekam na poprawę brzuszka bo dalej wzdęty i twardy a pasowałoby coś dziś zrobić prasowanie czeka 3 pralka chodzi dom nie ruszony podłogi białe od kurzu 

też mam dziewczyny już dość chyba przyszło to znudzenie i zmęczenie ciążą ale zdaje sobie sprawę że najgorszy jest ostatni miesiąc więc jeszcze wszystko przed nami

natis super że zakupy udane czekam z niecierpliowością na fotki mnie łapie ból pachwin pod wieczór rano jak cie moge ale wieczorem już bywa ciężko
kari aż mi gęsia skórka wyszła jak przeczytałam Twojego posta
nawet trudno sobie wyobrazić co sie czuję w takiej sytuacji dziś w rozmowach w toku ma być o rodzicach którzy stracili dzieci wczoraj ogladając zapowiedz upłakałam się jak bóbr 
Potem całą noc śniły mi się moje kolezanki z dziećmi
Więc ja sobie spędzę dzień po swojemu tylko że bez kompa, bo oba będą zajęte.. A potem perspektywa świąt.. eh.. odechciewa mi się. Poza tym jestem już znużona ciążą - chcę do swoich rozmiarów wrócić. Po Mateuszu zostało mi 8kg, więc będę musiała się po Tymku bardzo za siebie wziąć - szczególnie, że 7/09 mam wesele przyjaciółki.


chyba zadzwonię i przełożę wizytę na środę :/ Bo kto mi do Wiki przyjedzie na 10? Siora w pracy a teściowej nie chce się prosić bo ona zawsze coś wymyśla i nigdy nie może powiedzieć TAK lub NIE tylko ''zobaczymy'' a ja dzień przed wizytą zastanawiam się czy będę mogła iść :/ i jeszcze ta pieprzon* pogoda :/ Dobija mnie to wszystko :/ Kto mnie mlotkiem dobije?? No kto?? :]
I może babkę upiekę aczkolwiek to jesli uda mi się w sklepie znaleźć odpowiednią formę. Zawsze robiłam sernik ale jakoś mi w ciąży nie podchodzi a u nas to głównie ja ciasta zjadam więc nie będę wyrzucać.