witam porannie
u nas nocka kiepska - młody o 1 obudził się z bólem stopy, pewnie znów bóle wzrostowe
a potem oczywiście bezsenność, troszkę przez Filipa - wczoraj się mało ruszał, ale za to w nocy miałam pełen pokaz umiejętności gimnastycznych
ech chciałabym już być po porodzie, takie czekanie na ruchy jest dobijające, a jak sa za mocne i bolą to też mało przyjemne
ech a u nas dziś jeszcze pochmurnie, więc w ogóle ziewam
dmuchawcu podstawiam się pod kawkę, jeśli coś zostało, a z samochodem sobie poradzisz
ja tez miałam się wybrać na zakupy, ale nie dam rady, mąż ogarnia jeden samochód do sprzedaży, zaczął czyścić zderzak i się okazało że przerdzewiał na wylot, więc musimy kupić nowy, a na razie nie ma jak jeździć [a już się zanosiło na to że wystarczy pomalować i będzie odpicowany samochód]
drugi samochód zabrał, bo zawiózł Artura do przedszkola, a sam do pracy pojechał
mąż mi wczoraj dwie fotki zrobił, wiec dziś postaram się wrzucić

zobaczycie brzuch wieloryba ;-)
natis kochana, dobrze że dostaniesz te sterydy, zawsze to bezpieczniej, ważne żeby Lena była zdrowa, a czy przyjdzie na świat w 35tc czy w 42 to drugorzędne, wiem, że tobie by się polepszyło, gdyby lekarze teraz zdecydowali o cc, trzymam za was kciuki bardzo mocno
dzika powodzenia, za ciebie też trzymam kciuki żeby szybko bóle minęły [i nie wracały]
ja pamiętam jak mnie aż do łopatki bolało [żołądek i plecy pod łopatką] a się okazało że to pęcherzyk, więc ból spowodowany wątrobą - dziwne jak to wszystko jest powiązane ze sobą...
ech idę ogarniać jakieś śniadanie