Anisiaj trzymam kciuki, żeby skurcze ustąpiły i żebyście z malutką jeszcze do domku wróciły w dwupaku oczywiście
Natis daj znać kochana co i jak

Jesteśmy tutaj z Tobą i Lenką serduszkiem i myślami
Dmuchawcu na pewno dasz sobie radę. Nie ma innej możliwości
Korba gratuluje 35. Jak to szybko zleciało. Szok;-)
Dzika daj znać co lekarz powiedział. Oby bóle przeszły i już nie wróciły
Sara zdrówka życzę a co do ósemki to współczuje. Ja jakiś czas temu miałam ją chirurgicznie usuwaną (szwy, rozcinanie) i nie wiem czy poród lżejszy nie był
Wisienka ja 2 lata temu miałam straszne zawroty, nie mogłam chodzić, wszystko widziałam podwójnie. Przez 2 tyg nie wstawałam z łóżka. Oczywiście skończyło się na neurologu. Okazało się, że to od nerwów. Dostałam leki i jak ręką odjął. Od tamtego czasu spokój i oby tak zostało bo to naprawdę jest straszne. Oby tobie bóle szybko przeszły bo wiem co czujesz
Tak jak myślałam wczoraj wróciliśmy po 19 do domku więc z prasowania nici. Muszę jakoś to podzielić i w końcu się dzisiaj za to zabrać

Już się wizyty u gina nie mogę doczekać. Brzuch coraz częściej twardnieje

Tak się boję
