misianka
Fanka BB :)
Co do lekarza to on sie wystraszył że może być coś nie tak bo jak byłam na pierwszej wizycie to były jakies płyny (to ja sobie pomyślałam nawet sama nie że on mi powiedział że przez ta prace mogłam poronić tak jak ta dziewczyna co lezała w szpitalu od wczoraj a nie wiedział o ciązy bo myślała że jej sie tylko spóźnia i strate ma ) Ale sami lekarze powiedzieli że lekarz się sam wystraszył że pulsu nawet nie ma i dlatego mnie wysłał aby pożądniejsze badania zrobić abym za to nie buliła jutro do niego ide na kase tylko najpierw do szpitala po wypis i l4 bo dziś bym nie miała a tak rano wkrocze i bedzie i odrazu do niego bo rano sie zarejestruję. Ale coś dziś źle się czuję nawet w szpitalu miałam bardzo niskie ciśnienie, jeszcze mama dziś do mnie mówiła żęby zobaczyć jak dalej bedzie ciąże prowadził jak mi pasować nie bedzie to abym do niej poszła do szpitala na kase chorych. Ale jestem zadowolona ze chociaz juz serduszko bije aż mi ulrzyło bo w piątek nic nie było zobaczymy dalej.....
Jutro odę do ginekologa. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze- bo jestem po dwóch poronieniach. Tym razem chyba musi być inaczej!
