Natis przykro, że znów szpital, ale dobrze w tym wszystkim, że szybko zareagowałaś i mam nadzieję, że leki zaraz zadziałają obie z Lenką odczujecie poprawę, trzymam kciuki za Was obie - dzielne z Was dziewczyny !
Korba ależ Zosia świetnie wygląda w tej zieleni

mam nadzieję że i ty i
Teri szybko uporacie się z "cyckowymi" problemami
Paulunia dobrze, że Julcia ma siłę do rozrabiania

to znaczy, że bakterie stoją na spalonej pozycji

a Tobie życzę więcej snu i szybkiego zastrzyku energii,a jak brzuszek - lepiej ? uspokoiło się ?
Kingusia dobrze, że skurcze trochę odpuściły, mam nadzieję, że teraz wypoczywasz, dużo leż, mi w szpitalu przy tych skurczach zakazali dotykania brzucha i piersi, nawet mam się nie smarować niczym na rozstępy, bo każdy dotyk pobudza podobno macicę i przyczynia się do skurczy, dla mnie to było trudne na początku, bo jak tu nie dotykać mojego buszującego Malucha, ale cóż jak to ma pomóc, to niestety trzeba było mocno ograniczyć te głaskania i teraz staram ię więcej mówić do brzuszka
Morena skąd ty masz tyle energii

jestem pełna podziwu i mam nadzieje, że zarówna pralka, jak i żelazko wytrzymają taką intensywną eksploatację :-), ale tak na poważnie to nie zapominaj że jesteś w ciąży, zostaw trochę sił na poród
Fioletowa jak tak Artur ? lepiej ?
Kari mam nadzieję, że złapiesz popołudniu chociaż chwilę dla siebie, żeby odpocząć, trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę u położnej
zmykam coś zjeść bo wzięłam insulinę i zaraz mi cukier za bardzo spadnie,