Witam się (puki mam chwilkę - Maruda zajęty karuzelką)
Fb wciąga jak kurde nie wiem co. Ale już
Mikotku wywiązuję się ze zobowiązania
U Nas nocka jak każda - z tą różnicą, że Aro przejął pierwszą pobudkę i mogę spać aż do 2 w nocy. Ostatnio Mikołaj straszna Maruda i Niejadek się zrobił - i nie wiem, czy to jeszcze efekt poszpitalny, czy zęby (mam nadzieję, że to drugie). Na noc dostał Viburcol, to się nie wiercił jak wsza na grzebieniu.
Jeny - ja bym wychodziła, mimo, ze Mikołaj ma katar. Ale po szpitalu mamy jeszcze kilka dni poczekać ze spacerami.
Mikołaj od urodzenia był przyzwyczajany do hałasu (ale bez przesady), żeby nie potrzebował ciszy do spania. Teraz mogę robić wszystko, a on ma wyrąbane - chce to śpi i tyle.
Dziewczyny, jak wy kurcze liczycie te zjedzone ml mm? Jak 120 ml wody zasypuję 4 łyżkami proszku, to jak ile mam to traktować? 120, czy więcej? Bo już się pogubiłam całkiem...