Witram niedzielnie,
dzis slonko pieknie swieci ale wieje. Mimo to jedziemy po drzemce Tymka na plaze. Ja zalegne i bede siedziec

troche mnie to stresuje, bo z wyprawka dla malej kwiczymy troche, a na pchli boje sie jechac tzn . chodzic tam 2 godziny . Poczekam do wtorku.
Wczoraj wyczytalam na jakims forum, ze krotka szyjke uznaja tu od 19 mm , wiec jak nic lapie sie . Zobaczymy co powie polozna i co zrobia. Oby cos bo chcialabym wiedziec ze wszystko ok i dzialac dalej. Nie lubie tak lezec. CHoc i tak duzo tego nie robie, ale czuje sie ok.
Ale nic dosc marudzenia, choc pewnie jeszcze nie raz bede bzioczyc tutaj na nich
Emka - ja z tel tez bym sie denerwowala pisac, wiec rozumie Twoja irytacje
MatkaEwa- ciesze sie ze urlop mimo wszytsko sie udalo. Zdjecia pstrykal moj mezulo ;-) fakt suwaczek zasuwa, ale to dobrze bo ja do 36 tyg chce dotrwac
Paulus - moze to na zabki ?? chyba ze Natek ma juz wszystkie ??? mimo, ze dopiero cow rocilismy z Polski chetnie bym sie znowu wybrala (oczywiscie bez takich upalow bo puchlam

) wiec zazdroszcze....
Tymek tez dzis poplakiwal w nocy , ale juznie wiem od czego. Gora co byla na wyjsciu wszytsko wyszlo, dolna 2 jeszcze nie tak widoczna aby miala sie przebijac. Watpie ze to 4 na gorze ruszaja
