reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2013

Justa ciesze sie, ze Filipkowi apetyt wrocil! Oby juz tak.zostalo! Karina nie lubi suszarki :p zaraz placze jak ja wlacze :p
Mikoto, Palin nastepnym razem tak chyba zrobie.. Ale mam nadzieje, ze juz tak nie bedzie.
Gosiak oby Tymus szybko przestawil sie na jedna drzemke :-) to szybko zaczela byc 'aktywna' ;-) jej jak szybko kikut odpal :-D u nas chyba ze 2 tyg sie trzymal!
Natis myslami jestem z. Wami! Na pewno sprawa szybko sie rozwiaze!
Mikoto mam.nadzieje, ze udalo sie polozyc Zosie jeszcze i dosypiacie!

M wstal po 21.. Zapytalam tylko cxy sie wyspal, to odpowoedzial, ze niebbardzo i koniec. Mloda zasnela przdd 23 :-/ nie chcialam przy niej rozmawiac z M bo nie wiedzialaam jak bedzie, czy dojdzie do klotni czy nie.. Czekalam cierpliwie az odejdzie od kompa, zeby moz z nim pogadac.. do polnocy sie nie doczekalam wiec sama go zaczepilam... I sie zapytalam czy nie uwaza, ze zachowal sie nieodpowiedzialnie zostawiajac Mloda samopas a sam zasnal.. to uslhszalam, ze zasnal 17:45 i ze Mloda jeszcze nie siega do klamki... Zamurowalo mnie.... Odczekalam chwile az sie uspokoje.. Powoedziskam mu, ze mam nanadzieje, ze wiecej to sie nie powtórzy, na co on ze przeciez nic sie nie stalo, że mu sie przysnelo.. To tylko odpowiedzislam -:)e nna szczesciebnic.sie niestalo bo jakby na nia spadł tv albo wzięła z szufladybz kuchni nóż to ddopiero by byko, i ze pomimo tego, ze ja jestem zmeczona i chce mi sie spac to staram sie cos robic, zebybnie zasnac i zostawiac jej samopas.. Nic juz nie powiedział.. po 3 obudzil mnie do Mlodej :-/ a rano jeszcze powiedzialam tesciowej, ze ma zakrapiac jej ta sol fizjologiczna zeby nosek nie wysechl i poza tym gluty same wychodza dzieki temu.. I to by bylo na tyle... ehh dopiero jade do pracy a juz padam na twarz!

Spokojnego dnia!
 
reklama
Mikoto, mam nadzieje, że w końcu zasnełyscie i jeszcze dosypiacie. A może Zosia by spała spokojniej na brzuchu?

Marys, wybacz ale jego odpowiedzi powodują, że mnie ręką świerzbi. Czyli co? On czeka aż coś się stanie? Mądry po fakcie? Za delikatna jesteś dla niego, za łagodna i ustępliwa, Ty nie spalaś po południu, wiec w nocy to on powinien do malej wstać. A teściowa niech zacznie słuchać Cię. I pogratuluj jej takiego syna. Chociaż w pracy życzę spokojnego dnia.

U nas nocka płacząco jęcząca, dawno taka nie była. Nawet viburcol nic nie dawał. Ale ja wstalam tylko raz, żeby donieść chłopakom mleko. Tak to Aro biegał. Aż się boje pisać, ze Miki jeszcze śpi, bo zazwyczaj to działa jak budzik na Urwisa.

Brzuch trochę napięty, ale zaraz wstane wziąć leki. Dziś niestety nici ze spaceru, bo u Sylwi mają święto - Emi ma pasowanie na przedszkolaka ;-)
 
Z kawusią :)

Noc u nas kiepska, któaś tam z rzędu, wstawałam chyba 15 razy :( Wstaję już mechanicznie. Do niewyspania się przyzwyczaiłam ... Hubi całą noc kaszlał, spać nie mógł, kręcił się, siadał, dusił. Oklepywałam go, dawałam nasivin do noska i jakoś na chwilę kładł się i zasypiał. Idę dziś na 13:30 do pediatry. Już wczoraj się zarejestrowałam bo przechodziłam obok i miałam do wyboru godzinę jaką chcę :) A dziś pewnie nie da się dodzwonić do rejestracji ....

Nie wiem co zrobić z Sewerynem. Nie wygląda na chorego ale twierdzi, że chory, że źle się czuje i chce zostać w domu. Mówi, że w nocy go bardzo bolał brzuch. Nie zbudził mnie bo niby tak bolał, że nie mógł wstać a nie chciała wołać by Hubisia nie zbudzić. Zostawiam go. Raczej nie ściemia i jest rozsądny - wierzę w jego prawdomówność.

Kontkatowałam się wczoraj z moją gin i niestety na przesunięcie @ jest już za późno :( Wczoraj miałam owulkę, 2 dni wcześniej, mam nadzieję, że o @ przyjdzie 2 dni wcześniej :)
Gardło mnie nadal boli, katar się rozkręca :( ech, ta jesień :/


Mikotko, świetną kurtkę kupiłaś. Na prawdę ślicznie wyglądasz ! Zosia się lepiej czuje ?
Straszną nockę mieliście :( Inaczej nie da się jej uśpić niż w wózku ? A z Tobą ? też nie zaśnie ?
Ja m jak miłość oglądam w sobotę i niedzielę. Też w to jestem wciągnięta choć coraz większe bzdury wymyślajją:)

Natisku fajnie, że wpadłaś. Zaglądaj, bb uspokaja :) Tulę Cię mocno, wiesz...

Maryś, oj nieodpowidzialny strasznie !!!! Toć, jaby sięcoś stało to prokuratura, zabierają małą, czy on tego jest nieświadomy ? Taka nagonka straszna teraz a on sobie spokojnie śpi zostawiając 1,5 roczne dziecko ? To tak samo jakby sobie poszedł z domu .... :/

Emka, każdemu to powtarzam z pleśniawkami, posmaruj buźkę gencjaną ( fioletem ).

Wisienko ale Ty sobie znakomicie radzisz ! Mimo, że zmęczona to wszystko zrobione. Jesteś torpedą ! Ja się czujesz ? Próbujesz zminić pracę ? Późno dzieciaki chodzą spać. Hubi zasypia o 19 a Seweryna o 20 wyganiam do łóżka .

Gosiaku tak miałam z Hubertem jak już po południu nie chciała spać. Zaczęłam go wieczorem kłaść wcześniej. Zaraz jak marudzi idzie do kąpieli i czasem już przed 19 śpi i śpi do rana czyli min do 7. Późna aktywność Nelka sobie zrobiła :)

Po prawie pół roku nieprasowania zapragnęłam kupić żelazko... Kupiłm i już poprasowałam stos koszul, bo jak jeszcze tshert można ponosić bez prasowania to koszule nie. Jednak wolę poprasowane rzeczy. Więc jeszcze mniej czasu teraz będę miała.

Hubi już na kolankach. Idę go ubrać.
 
Zosia zasnęła po 5, po 6 wstała, dolezala do 7, właśnie je mleko. Ja ratuje się kawa. To będzie Cieki dzień :-/


Palin, Robaczku współczuję nocy :-(

Robaczku ale pięknie Hubi śpi. Masz długi wieczór, a 7 rano to naprawdę przyzwoita godzina na początek dnia. Zosia nie usnie ze mną w łóżku, spala tak z nami może ze 2 razy jak ząbkowala bardzo. Nie chce jej brać do łóżka, boje się ze przyśnie, a ona spadnie. Mam łóżko na środku pokoju,żadnej ściany przy krawędzi. Na rękach nie usnie. Zostaje wózek. A nie chce żeby płakała i krzyczała w łóżeczku, tylko katar to napędza, z odciaganiem jest krzyk i błędne koło :-( mam nadzieje, ze na dniach zasypianie wróci do tego co.było, że odkładam ja do.lozeczka a.ona zasypia. Daj znać co powie lekarz. Może zostaw Seweryna w domu? Chyba rzadko skarży się, że coś Mu dolega?
 
Witam
Czekam na klienta więc chwila dla was.
Nocka dobra. Jak wychodziłam maluchy jeszcze spaly

. Dzień zapowiada się pracowity. Muszę pamiętać o zakupach !
Palin
Dobrze ze to Aro kursował. A Krynia to kawał baby już !
Natis
Bardzo wam współczuję tej całej sytuacji i trzymam nieustannie kciuki
Mikoto
Współczuję kochana takiej nocy ! Pewnie ledwie stoisz. Oby dzień był lepszy. Może uda ci się zdrzemnac.
Robaku
To sie ostatnio nie wysypiasz Biedulko. Daj znać po lekarzu. I jak brzuszek starszaka
Lecę do klienta pa
 
Ostatnia edycja:
Wisienka :-* u Ciebie jak.zwykle doba rozciągnięta do granic możliwości :-o

Właśnie w DDTVN jest o śmierci rozmów. Jesteśmy ciągle online. I taka mnie naszła refleksja, że gdyby nie to ze jestem.z.Wami online, to nie miałabym z kim rozmawiać :-( smutna prawda :-( wszyscy najbliższi znajomi są tak zaganiani, zapracowani, że trudno o spotkanie
 
Mikoto, ja czuje dokładnie tak samo. Żeby nie BB i FB to bym była zamknięta w 4 ścianach nie mając pół dnia do kogo buzi otworzyć. W tamtym roku, jak Aro pojechał jesienią na poligon i prawie miesiąc byłam sama w mieście to był dla mnie koszmar. Brakuje mi takiego bezpośredniego kontaktu z ludźmi. I tak jak piszesz, każdy ma swoje zajęcia i na spotkania czasu brak :-(
 
Palin ja mam wokoło prawie całą rodzinę, alr mowie właśnie o tych rozmowach o.spotkaniach ze znajomymi. A najsmutniejsze w tych spotkaniach, jeżeli.do nich dojdzie, jest to wszechobecne narzekanie :-/ ba! W sklepie Człowiek się oslucha jak to źle, niedobrze, do Niczego :-( nie lubię tego :-( nie potrafimy cieszyć się tym,co jest :-(
 
Hej
Mikotku: biedna Ty i biedna Zosieńka. Dobrze, że Mikotowe siły nadciągają, no nie?:tak:
Robaczku: kolejna niewyspana...:-(
Marys: chyba musisz temu Twojemu chłopu uświadomić, że gdyby się coś stało dziecku, to będzie miał to na sumieniu, no i zostanie pociągnięty do odpowiedzialności prawnej... Faceci czasem nie myślą. :no:
Wisienka: lux torpedo- oddaj trochę energii dla mnie, co? ;-)
Palin: już środa, jeszcze troszku i będzie z górki. :tak: Mikuś jest niesamowity. Po kim on tyle energii ma?
Natisku: fajnie, że jesteś. Tulę, ściskam i w ogóle.(czemu tu nie ma serduszka, ani buziaka?)
Dmuchaaaaawcuuuuuu, MatkaEwa: gdzie jesteście? :sorry:

Dziś mój syn spał z nami w łóżku do 3. Potem L go wyniósł do łóżeczka. Przytulasek mój. Teraz bawi się ładnie.
 
reklama
Hej Kochane!

Witam się z kawką, o 9 muszę być na budowie, ale wyliczyłam, że zdążę wcześniej do Was zajrzeć :).

MIKOTKU kochana mam ostatnio takie same przemyślenia. Jeszcze przed tą całą tragedią czułam się strasznie samotna, w najsmutniejszych chwilach zaglądałam do Was i było mi lepiej, świadomość, ze ktoś 'tam' jest i choć trochę go interesuje co u mnie jest cudowna.
Tulę mocno :*
Współczuję nocki. Kilkanaście dni temu miałam z Leną taki tydzień, że spać nie chciała, tylko na rękach i tylko w pozycji pionowej. przy każdej próbie położenia jej do łóżeczka się rozbudzała i straszny krzyk. Spałam z nią na rękach kilka nocy. Teraz jest lepiej, budzi się może 2-3 razy w nocy, ale chce spać tylko z nami. W ogóle nie mam szansy odłożyć jej do łóżeczka. Ona śpi i normalnie czuwa, jak tylko się odsunę na chwilkę, że mnie nie czuje, nie dotyka czymkolwiek to zaraz mnie szuka i wtula się we mnie. Akurat wychodzi jej ostatnia '4', ale ile można na zęby zwalać :)


ROBACZKU - też współczuję nocki :(. Myślałam, że Hubisiowi już znacznie lepiej... Idźcie do lekarza i daj zaraz znać. Trzymam kciuki, żeby @ pozwoliła na zabieg, i oczywiście za sam zabieg... Też muszę iść wyznaczyć termin mojego zabiegu, ale... przestało boleć i znów nie mam czasu :/


PALIN - ciągle ciągle o Was myślę, Krysia już taka duża... tak się cieszę :). Coś te nasze skarby tak kiepsko śpią :/ nie wiem o co chodzi.


WIESIENKA - powodzenia w pracy :-) oby był dobry dzień.

MARYS - nie wiem czy Cię pocieszę, ale Darkowi też się zdarzały takie sytuacje... on w ogóle jest dla mnie nie do zrozumienia. On siedzi i w sekundzie potrafi zasnąć. Jak???? Nie mam pojęcia. Szału dostaję, gdy to widzę. Lena jest jednak na tyle głośna, szybka i wszechobecna, że przy niej się nie da zasnąć... Tulę mocno i wiem jaka musisz być zła... Co do teściowej... moja też wszystko wie najlepiej i najczęściej inaczej niż ja. Na szczęście kontakty mamy sporadyczne, więc jest spokój. Zdrówka dla Karinki!!!

EMKA - co myślisz o tej kuracji co Ci wysłałam???

Też się wczoraj wkurzyłam na Darka. Pracowaliśmy oboje przy kanapie. Było już późno i mówię, że idziemy spać. On zamknął laptopa i poszedł na górę zobaczyć Lenkę. I został na górze! Ja oczywiście musiałam sama ogarnąć kuchnię, pokój, ciuchy (nie swoje), zabawki, wywiesić jeszcze pralkę. Weszłam do łazienki to myślałam, że szlak mnie trafi. Jak się wykąpali z Natką - wszystko na podłodze, cała łazienka zalana... Już chciałam jazdę zrobić, ale się powstrzymałam. Dzis mu o tym powiem na spokojnie - zobaczymy jak zareaguje.

Zmykam na budowę. Buziaki
 
Do góry