reklama

Czerwiec 2013

Mikoto :p człowiek orkiestra z Ciebie hehe :))
Wojtek na roczek dostał juz jeden zestaw klocków (farma) i uwielbia sie nimi bawić :) dlatego kupiliśmy ten zestaw :) ale dopiero na gwiazdkę dostanie:)

Gosia ja juz kiedyś pisałam,ze mnie butelka do karmienia rozczulila:p
 
reklama
Melduje tylko, że zostało nam ok 25 km do celu. Troszkę się rozpogodziło, choć droga dalej wilgotna.
Miki łobuzuje, próbuje wydostać się z fotelika, zeby zasiąść Aro na kolanach i trochę pokierować. Krysia sie wierci, odzwyczaiła się od tak długiej jazdy. Ech juz czuje się swoje rejony...
 
Gosiak przepiękne rzeczy!


Nayaa człowiek orkiestra zgadza się, czasami jestem wielką trąbą :-P


Ankaka. Super metraż ;-)


Palin odpoczywaj, obyś spala całą noc ;-)


Po południu wypadł mi jeszcze wyjazd do.miasta, odebrałam Mikotkowemu telefon. Potem Jeszcze do Taty, biegiem kapanie, sprzątanie, bo chciałam ogarnąć i siebie wcześniej. Właśnie położyłam Zosie.
 
Taki był fajny dzień i się spieprzył :dry:
Wracając od rodziców mieliśmy kupić tableta dla Teri a potem jeszcze wszystkie rzeczy potrzebne do tortu z pieluch dla małej Hani.
Niestety wracając zepsuło nam się auto :no:
Dotarliśmy do domu z przygodami ale auto trzeba odstawić do elektryka bo nie ma ładowania :-(
Całe plany na weekend szlag trafił.
Znowu będziemy uziemione :wściekła/y:
 
Mikoto co rozumiesz przez zestaw naprawczy?? I czym tu inhalowac? Podaje Lipomal na kaszelek nasivin do noska, wit C, frida w użyciu i nie wiem... Neosine tez??
Załamana jestem. Mi dosyć szybko prEszlo bo dzis juz bez Kataru jestem a zacnych leków ani nic nie brałam.. Oby jemu szybciutko przeszło


Kinga oookjj współczuje wydatków z autem. U nas tez ostatnio było w naprawie (konkretnie zbieżność i jakiś drążek)200zl poszło i ciagle go samo,bo dupek nie naprawił. Ja ledwo ublagalam Kacpra zeby nie tykał tego
Mechanika bo normalnie chyba by mu łeb przy dupie urwał :/ boje sie jeździć tym autem odkąd nam sie koło wypielo. Na każdy zjazd auto jest u mechanika i ciagle nie potrafią naprawić :(
 
Witam jak zwykle przy łóżeczku :)

U nas tez pogoda sie psuje choc bylo jeszcze w miarę cieplo. Dzis udalo mi sie w koncu zebrac do kupy i troche w koncu wiecej udalo sie zrobic i pozalatwiac. Po poludniu wyszlam jeszcze na godzinke z chlopcami ale chyba ostatni raz bo kto mieszka na Slasku to wie ze wieczorem kopci sie z kazdego komina i zwrot "wychodzic na swieze powietrze" brzmi nie na miejscu :/ Mati mi troche pokasluje wiecej niz zwykle (bo chlopcy kaszla mniej lyb wiecej caly czas odkad tu jestesmy i licze ze to wina tegoz "swiezego" powietrza) Tylko mniej to norma a wiecej to juz choroba... mam nadzieje ze jednak to nie zadne chorobsko bo juz sie cieszylam chwila spokoju w tym temacie.

Madzia pochodze z Pszczyny a teraz mieszkam na wsi, niecale 10 km od Pszczyny. Ciesze sie ze Tymek juz lepiej a Ty pewnie sie zarazilas. Mam nadzieje ze juz dobrze sie czujesz i nikt z domownikow juz sie nie zarazi.

Mikotku hihi no hektary to za duzo powiedziane ale jest co sprzatac. Najbardziej dobijajace jest w tym to, ze nie cierpie myc podlog ;) i schodow brrrr Jak Ty dajesz rade myc zeby i polki jednoczesnie ;) potrafie podzielic uwage ale tego nie dalabym rady zrobic :) Tego to chyba nawet pani Rozenek jeszcze nie wymyslila :)))))

Teri super ze kurteczka pasuje i jestes zadowolona z zakupu :) chudzinka z ciebie, ladnie wygladasz :)

Ankaka u mnie kluczem do sukcesu jest biała tablica magnetyczna na ktorej pisakiem suchoscieralnym mam liste rzeczy do zrobienia na dzis na pozniej na jeszcze pozniej... codziennie kontroluje zapiski i radoche sprawia mi wymazywanie rzeczy juz zrobionych. Jak mam wolna chwile i nie wiem za ci sie zabrac to jeden rzut oka i juz wiem ;) w ten sposob nie odkladam wielu rzeczy na kiedys tam tylko robie id razu bo o wielu rzeczach zapominam ;)

Palin mam nadzieje ze podroz minie szczesliwie i dojedziecie w dobrej formie :) super ze udalo ci sie ogarnac pakowanie i mikolaja teraz mozna podnosic szlabany :) jak dlugo aro z qami zostanie u rodzicow?

Gosiak 7 kg od porodu to duzo, mimo wszystko. Fajnie ze waga spada. Duzo masz jeszcze "nadbagazu"? Jak wdtawilas ostatnio zdjecie z brzuszkiem to bylas ba nim taka szczuplutka ze mysle ze juz nieduzo ci chyba zostalo :)

Wiecej nie pamietam acha Mikotku dziekuje ze pytasz, kolano na razie ok chociaz jakies rozklekotane je mam bo wystarczy ze nie tak stane np przy wchodzeniu po schodach i juz czuje ze cos nie tak sie tam ustawia. Boje sie teraz gdzies dalej isc ba spacer zeby sie znowu nie doigrac. Pewnie masz rację ze powinnam sie wybrac do lekarza tylko mi do lekarzy zawsze nie po drodze jesli chodzi o moje zdrowie...

Chlopcy spia a ja uciekam do wanny. Dobrej nocki :*
 
reklama
Melduje się na szybko.
Od przyjścia z pracy leżę. Matt też zarażony :( Śpi od 18.
Tymek robi luźne kupy i marudzi ale jak skręca mu żołądek tak jak mi, to się nie dziwię :-/
Oby Ł nie dopadło bo ktoś musi jutro dzieci doglądać, bo mnie póki co boli każdy mięsień i każda fałdka tłuszczu :(
Spokojnych nocek :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry