reklama

Czerwiec 2013

Ja też nie wyobrażam sobie rodzić bez męża. Dla nas od samego początku to była najbardziej oczywista rzecz na świecie. Bardziej "obżydna" to jestem ja, źle mi na widok ran, krwi, igieł... Mąż jest ratownikiem górniczym i niejedno już widział niestety. Poród to dla niego pikuś ;-) Pierwsza ciąza skończyła się cc, mimo że mąż nie mógł byc ze mną, trzymać mnie za rękę to świadomość że on TAM jest i czeka na mnie zdenerwowany, wzruszony, pomocny jest niewiarygodnie pomocna w tych trudnych momentach... Tym razem chciałabym urodzić sn, żebysmy oboje to przeżyli. Jeżeli nie będzie nam to dane to i tak będziemy w tym dniu razem :-)
 
reklama
kingusia ja też się boję ze kiedy wybije godzina ZERO mąż będzie w pracy. Niestety nie będzie latwo go z tamtąd wyciagnąć. Zakładam pozytywny scenariusz ze urodzę gdzieś w 39tyg. Przy synku 2 dni przed porodem odchodził mi czop śluzowy więc wiedziałam ze to już blisko... Mam nadzieję ze tym razem też tak będzie i mąż odpowiednio wcześniej wezmie sobie wolne. Ale wiadomo życie ma już dla nas ułożony scenariusz i nie wiadomo jak to się wszystko potoczy... Ale już mu zapowiedziałam ze poruszę niebo i ziemie (zwłaszcza ziemie ;)) żeby go na czas sprowadzić do szpitala :-D
 
Już pochowana.....:-(

Witam nowe mamusie, życzę spokojnej ciąży.

Mam pytano , wiem , że pisałyście o tym kochane ale nie mogę trafić na tą stronę, a chodzi mi o te (poduszki, rogale) nie wiem dokładnie jak to się nazywało. Chodzi mi o to żeby można było na tym jakoś się ułożyć podczas snu a potem do karmienia dziecka. Czy jest takie 2 w jednym??? Dziękuje z góry za odpowiedz :tak:
 
Boże wlasnie oglądalm fakty jak ojciec bił swoje dzieci i rycze jak bóbr :no::no: jak tak można życie jest niesprawiedliwe a te biedne dzieci jeszcze go bronią pewnie się boją biedne :((((((((((
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry