Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ariena87 - ja też 87 rocznikA gdzie chodzisz do gina? Bo ja w szpitalu Św. Rodziny na Madalińskiego miałam zabieg i tam jest moja gin do której prywatnie chodzę na Wolę
Tak się boję, ale z drugiej strony bardzo cieszę
![]()
Drugiego takiego zabiegu w tak krótkim czasie bym chyba nie przeżyła
Jasne, że będę Wam pisała, bo jesteście moją drugą rodziną
Nikt narazie nie wie, oprócz szefa i koleżanki z drugiego biura, no i oprócz Was
Rodzinie nic też nie mówię narazie, nie chce zapeszać! Siedzę w pracy jak na szpilkach masakra jakaś
![]()
Lekarz mi się trafił na "chybił-trafił" i nie narzekam, tylko czasem go nie mogę zrozumieć, bo ma taki wschodni akcent ;-) Jeszcze niby mogę zmienić

Natis,Kochana to był Twój mąż?? hahaha , a tak na poważnie to naprawdę nie wiem już co się dzieje, gorączki nie mam , tylko to gardło w nocy nie mogłam przełknąć śliny :-( Kurde naprawdę jakaś syf lata po tym świecie wszyscy chorzy...:-(
Mamy identyczną sytuację , ja już jestem na zwolnieniu, ale córka wie tylko tyle że teraz krócej pracuję i będę ja wcześniej odbierała ( o 14 ja codziennie odbieram po podwieczorku) . wczoraj poprosiła żebym jej dała swoje zdjęcie, taty, babci i dziadka :-) I jak poszłam ją odebrać to Pani mówiła , że miała kryzys powiedziała , że bardzo tęskni i oglądała nasze zdjęciaBiedne te nasze dzieciaczki, też bardzo bym chciała żeby z chęcią chodziła do przedszkola, tam przecież mają zabawy , różne fajne zajęcia, kolegów , koleżanki. Zawsze sobie tłumaczę że krzywda się jej tam nie dzieje, tym bardziej jak ją odbieram to mówi, że było fajnie w przedszkolu--i wez to zrozum
Wieczorem to samo marudzenie itd, itd.... Może jak pójdziesz na zwolnienie to zaprowadzaj go chociaż na trochę, żeby się nie odzwyczaił
Ja tak robię niby by mogła ze mną w domu siedzieć, ale boję się że potem będzie jeszcze gorszy powrót do przedszkola....., powodzenia Wam życzę ;-)
Korba-własnie też chce żeby chodził bo najgorzej jak się odzwyczai. Tym bardziej ze do zerówki od września musi iść bo chyba będzie ten przymus od następnego roku, że nasze dzieci pojdą jako pierwsze 6 -latki do pierwszej klasy. Rozmawiałam z przedszkjolanką, oan mówiła ze później jak już zostanie tyo wogóle nie pyta o dom itd, uczestniczy we wszystkich zabawach itd, ale w domu bardzo przeżywa, denerwuje się i mówi że on nie lubi przedszkola i już. Rano z nerwow nie może jeść, wypija tylko kakao i tyle. Tam też mało je. Jak będe w domu to on mówi że będzie płakał bo będzie za mną tęsknił jak będzie wiedział,że ja zostałam a on poszedł do przedszkola, będe musiała go kłamać, że ide na którko do pracy i już..nie ma wyjścia.
Też Wam życzę powodzenia i mniej nerwów:-)
ANISIAJ - ja mam w ogóle problem ze spaniem, bo w każdej możliwej pozycji jest mi niewygodnie. To dopiero 5 m-c a ja mam już problem z przewracaniem się, strach myśleć co będzie dalej.
Mi się znów taka klucha robi, gdy leżę na wznak, brzuch ciągnie, więc zazwyczaj śpię na boku.
Anisiaj, ja też śpię na lewym boku. Nawet jak tylko leżę, to też na lewym - tak mi najwygodniej. A jak mam się obrócić, to się budzę. Mnie raczej rogal niepotrzebny, mam taki jeden, automatyczny firmy Mąż. Na początku mu chyba przeszkadzało, ale już się przyzwyczaił, że zarzucam na niego nogę. Szkoda mi go tylko, bo jak się przekręcam - "rogal" musi ze mną i go budzę. Ale się przenosi na drugą stronę bez marudzenia ;-)
tylko przede wszystkim do podkładania pod brzuch, gdy leżysz na boku, zobaczysz w pewnym momencie jak będziesz miała duży brzuch, to ciężar dziecka i wód będzie ci ciągnął w stronę na której leżysz i to jest średnie uczucieZnowu mam pytanie do doświadczonych ;-) Gin zlecił mi zrobić "wywiad" lekarski u internisty, okulisty i stomatologa. O ile do internisty chodziłam, i mogę powiedzieć, że mam wybranego i jakaś tam karta jest. Ale do stomatologa i okulisty to ja w Warszawie jeszcze nie chodziłam. Nawet u siebie w Lbn. chodziłam rzadko, i zazwyczaj do różnych dokt. Czy wystarczy w tym wypadku pójść na wizytę - niech mnie jeden z drugim obejrzy, napisze co jest nie tak i przekaże dalej do gin? Opierdzielcie mnie jeśli głupio pytam, no ale... no nie wiem no...![]()


a mamusia pęka z dumy na wywiadówkach 
tak miałam na początku potem się uspokoiło i znów wraca wrrr
