• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2013

Ja tez mam te skarpetki zabki i tez wzielam ten rozmiar co isis bo tamte byly malutenkie. Ja tez mam takie dziwne uczucie w dole brzucha jak by mi sie spinal. Ii czuje ciagniecie w kroczu troche mnie to martwi, bo nie wiem czy to naturalne czy nie.
 
reklama
Madzia, trzymam kciuki, wszystko będzie ok :tak:

Robaczk Weź nospę i się połóż a Hubercik na pewno kopnie Cię wieczorkiem --zobaczysz :tak: Nie martw się na zapas , na pewno jest wszystko ok, od nerwów się pewnie brzuszek spina. Ja jak się denerwuję to też mi się dół brzuszka spina.

Ja na obiad właśnie zrobiłam spaghetti ostatkiem sił, tak się dzisiaj na odkurzałam , na zmywałam , że aż brzuszek boli, człowiek jest jednak głupi, mam tak za każdym razem jak za dużo się na wyginam a i tak robię:no:
 
Ja przez to, że śpię do południa, to obiad jem w porze kolacji - wczoraj kotlety po hawajsku, a dziś chyba zjem pieczarki faszerowane fetą, bo nie mam ochoty na nic konkretnego
W niedzielę zrobiłam schabowe z nadzieją, że zostaną mi na poniedziałek-niestety synek zjadł 3,5 i ledwo co starczyło na jeden posiłek:-p Więc na kolację zrobiłam naleśniki-smażyłam je dobrą godzinę z nadzieję, że zjem w poniedziałek.. niestety powtórzył się scenariusz z obiadu. Ale ja się cieszę, że im smakowało i że apetyt dopisuje :tak:
 
Ja przez to, że śpię do południa, to obiad jem w porze kolacji - wczoraj kotlety po hawajsku, a dziś chyba zjem pieczarki faszerowane fetą, bo nie mam ochoty na nic konkretnego
W niedzielę zrobiłam schabowe z nadzieją, że zostaną mi na poniedziałek-niestety synek zjadł 3,5 i ledwo co starczyło na jeden posiłek:-p Więc na kolację zrobiłam naleśniki-smażyłam je dobrą godzinę z nadzieję, że zjem w poniedziałek.. niestety powtórzył się scenariusz z obiadu. Ale ja się cieszę, że im smakowało i że apetyt dopisuje :tak:

Madzia jak robisz takie pieczareczki????
 
Korba mam to samo:tak: Też jednego dnia zdycham po robocie, a drugiego robię dokładnie to samo:sorry:
Skarpeteczki są super!

A ja przed chwilą po straż dzwoniłam. Siedziałam u sąsiadki z naprzeciwka, jak zaczeło śmierdziec spalenizną. Ale się strachu najadłam że to moje mieszkanie się pali:shocked2:. Otwierałam trzęsącymi się rękami, ale nie- u mnie było ok. Za to na klatce czarno od dymu. Więc co było robić- zadzwoniłam po kolegów męża (mąż jest strażakiem). Dziewczyny poubierałam w buty i bluzy, żeby szybciej móc wyjść na zewnątrz w razie czego. Okazało się, ze ktos ulotki podpalił i wrzucił do piwnicy:sorry:Masakra. Pewnie dzieciaki z gimnazjum, które jest w poblizu naszego bloku.
 
Wydrążam środek i faszeruje je fetą z rzodkiewką i szczypiorkiem a potem na chwilkę do piekarnika. Zawsze robiłam je na grillu ale teraz dziwnie bym wyglądała wychodząc przed blok z grillem kiedy śniegu u nas po kolana więc pozostaje piekarnik:-p

Nóżki i środek z pieczarek zawsze zostawiam i następnego dnia robię sos pieczarkowy i jakieś mięsko do tego - łatwe i smaczne :-)
 
Wydrążam środek i faszeruje je fetą z rzodkiewką i szczypiorkiem a potem na chwilkę do piekarnika. Zawsze robiłam je na grillu ale teraz dziwnie bym wyglądała wychodząc przed blok z grillem kiedy śniegu u nas po kolana więc pozostaje piekarnik:-p

Nóżki i środek z pieczarek zawsze zostawiam i następnego dnia robię sos pieczarkowy i jakieś mięsko do tego - łatwe i smaczne :-)

Obwijasz je folią aluminiową??? czyli po kawałeczku wkładasz do pieczarki....hhmmm ciekawy przepis, ja zawsze wkładałam czosnek , koperek i masło w folię i na grilla . Mój S dzisiaj chce zrobić grilla na tarasie...w tamtą zimę też robiliśmy grilacha:)

Dmuchawiec--co za dzieciaki, dobrze , że się nic nikomu nie stało
 
reklama
Trzymajcie mnie bo nei wytrzymam:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Po tym zadymieniu wyszła na klatkę córka wspomnianej rano sąsiadki z góry i do innej sąsiadki (kolegujemy się) gadała, jak to ja wychowuję dzieci bezstresowo i że klapa w dupę by się im przydało dać. Ma szczęście menda jedna, że akurat Maryśka kupę zrobiła i ja myłam, bo jak ja bym jej klapa w dupę dała, to znowu byłby dym na klatce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Jak wyszłam, to juz pojechała. Ale jak ją zobacze, to nie ręcze za siebie. Boniu, aż mi brzuch stwardniał:no:
Sorki że wywalam tu swoje nerwy, ale jestem wściekła!!!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry