• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2013

He he he, Paulunia, Twoja Julka udana :-) Ale ja też taka byłam. Jadłam godzinami, zimne. I jeszcze na początku podstawówki mnie często ojciec karmił ("widelec był za ciężki"). :sorry:
Pewnie, gdyby mnie na coś bardzo wzięło, to Aro nie miałby wyjścia i by pojechał. Ale min przy tym by było. My wstajemy przed 6 i też centralnie naprzeciwko mamy sklep od 6 czynny, więc nie byłoby problemów. Ale z nas leniwce :-p Sama się po pączki wybrałam do Polo (oczywiście spacerkiem). Leżą teraz na talerzach i kuszą. Może jednak dam się złapać...
Ale dziś mi się chce budyniu... Chyba na 2 śniadanie wpałaszuję :blink:
 
reklama
Witam się tłustoczwartkowo :-D

Ja już po śniadanku i pączusiu ;-) Jak poszłam do sklepu to nie wiedzidziałam jakie kupić tyle tego było, w rezultacie nakupiłam tyle, że 10-osobowa rodzina by się najadła i jeszcze by zostało :-D Małż będzie dopiero jutro ale po południu do rodziców jadę to im zawiozę ;-)
Do 3.00 dziś zasnąć nie mogłam - masakra :eek:
Idę zaraz trochę mieszkanie ogarnąć, bo ok. 14.00 ma wpaść przyjaciółka z córką na kawusie i pączusie ;-)

Mam jeszcze pytanko czy macie czasem tak, że jak idziecie siusiu to przy sisusianiu kłuje Was tak jakby na samym dole macicy? To podobne jakby do zapalenia pęcherza. A i jeszcze jedno miewacie czasem tak, że np. jak gwałtownie się odwrócicie albo np. przy jeździe samochodem jak odwrócicie się mocno do tyłu to łapie Was taki jakby skurcz w brzuchu? Ja tak ostatnio mam i nie wiem czy to normalne :confused:

Fioletowa, a o jaką listę chodzi???


Smacznego pączkowania i nie objadajcie się za bardzo ;-)
 
hej dziewczyny nie było wczoraj cały dzień (atak zimy brak internetu ):szok:
i spróbuje Was nadrobić ale wieczorkiem bo teraz właśnie rośnie mi ciasto na pączki :-) i zaraz będę piekła i konsumować cieplutkie pączusie własnego wyrobu :-) uwielbiam takie swoje pączusie i synek też specjalnie dla niego robię też z czekoladą i oczywiście z marmoladą z róży jak mam ich zjeść więcej to chociaż wiem że są smażone na świeżym zdrowyszym od smalcu ojeju słonecznikowym ;-) już 3 rok piekę swoje pączki i co roku znikają w 2 dni rok temu było 50 szt mąż zabrał trochę do pracy zaprosiłam koleżanki i 50 szt poszło :szok:;-)

u nas atak zimy !!!!!!!! ale tak solidnie nasypało i dalej sypie ja mam wyjazd z bloku pod górkę to było ciekawie ale dałam rade wyjechać :tak:

u nas już miejsce na łóżeczko w pokoju zrobione wczoraj mąż wywiózł stare sofy ( 3 częściowe ) i zamówilismy jeden zgrabny narożnik ale będzie dopiero w środę ale miejsca w pokoju mamy teraz tyle że bez problemu weszłyby nawet i 3 łóżeczka :-D teraz jest pusto ale jak będzie łóżeczko czego nie mogę sie już doczekać będzie ok :-)

jak już upiekę pączusie to będę was nadrabiać :szok:

dziewczynki dzisiaj bezkarnie możemy sie objadać pączkami i w ten dzień smakują wyjątkowo SMACZNEGO :-)
 
Ostatnia edycja:
Isis, mnie takie kłucie przy siku teraz już nie łapie, bo bardzo często latam, ale wcześniej jak rzadziej odwiedzałam wc, to przy większych ilościach tak właśnie czułam. Kuło aż się zwijałam.
A przy tych gwałtownych ruchach - to chyba normalka. Żeby zwolnić z tą gwałtownością, to się przypomina jak już zaboli (coś jak skurcz, kolka). Ale u mnie to dość szybko przechodzi. No cóż - pączkujemy, to i trzeba spowolnieć :confused2:
 
dzien dobry :)
Nie moge powiedziec ze sie wyspalam, Adas tradycyjnie jak od kilku dni obudzil sie o 5 rano z ochydnym kaszlem i trzeba bylo oklepac plecy. Potem na szczescie usnal wiec i ja na chwile jeszcze zasnelam ale to juz nie to samo, poza tym w nocy kolo 2 sie obudzilam bo przez sen mnie naciagalo :eek: cholera chyba przez to gardlo.

U nas pogoda piekna. Paczkami mnie tu nie kuscie bo ja nie mam :-(:-(:-( chyba pujde po angielskie i poczestuje sie choc jednym.
robaczek co do przekasaek to ja jestem nie cale 2kilo na plusie wiec malo tym bardziej ze mam niedowage i powinnam troch wiecej przybrac... jak zawsze ja... zawsze mam z tym problem. W najgorszym okresie mojego zycia ludzie pytali czy mam anoreksje. Cale zycie bylam wyzmiewana ze jestem strasznie chuda i nenawidze tego u siebie.

mam ambitny plan w glowie, posprzatac dzis dom z racji tego ze dzis dzien wolny, nie ma terapii i nie ma przedszkola.... narazie siedze z leniem na kanapie :-D nie wiem czy plan wypali.
 
Fioletowa to ja zaraz podeslę aktualizację na PW ;-)

Palin no właśnie o taki skurcz/kolkę mi chodziło, załapie i zaraz puszcza, nieprzyjemne uczucie ...
 
reklama
Fioletowa, mama też nade mną skacze, aż mnie wkurza :) bo jak jestem u niem to nic nie mogę zrobić, nawet kawy :) Ale ona cały czas, że jak ona była w ciąży, to wszystko musiała sama i wie jak to ciężko i nie chce żeby i mi tak było...Teściowa też skacze. Babcia tylko inaczej podchodzi, ale ona stara ..Może faktycznie kiedyś były ciężkie czasy, nie chciałabym w tamtych czasach żyć....

Isis, podziwiam za pączki, ja chyba bym je spartoliła :) Też mnie jak isę mocniej ruszę łapie skurcz. Nauczyłam się juz powoli kręcić i wstawać z łóżka, wychodzić z samochodu. Trzeba wciąż myśleć o brzuchu.

Paulunia, dobra aTwoja córka, no i nie stresuj się :):):) W końcu śniadanie może przekształcić się w obiad i nawet kolację :)

Kari, tak Ty jedz i nie dla dwojga a za troje :):)

Ja na razie tylko jednego pączusia dałam rade zjeść i chyba wiecej już nie, totalnie mnie zemdliło, za słodkie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry