• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2013

Witam w ten słodki czwartek :-)
Ja dzis pochłonęłam 3 pączusie, zaliczyłam dentyste i potem na obiad zamowiliśmy kebab, teraz siedze i odpoczywam.
mikoto podziwiam Cię, bo ja wręcz przeciwnie – nie cierpie sprzątać po remontach, to jest dla mnie okropna męczarnia ;-)
fioletowa własnie wczoraj przeczytałam, ze znowu Urzedy Skarbowe mają akcje z pragonami http://www.mf.gov.pl/ministerstwo-finansow/wiadomosci/aktualnosci/-/asset_publisher/M1vU/content/kolejna-odslona-akcji-%E2%80%9Ewez-paragon%E2%80%9D?redirect=http%3A%2F%2Fwww.mf.gov.pl%2Fministerstwo-finansow%3Fp_p_id%3D101_INSTANCE_qU6T%26p_p_lifecycle%3D0%26p_p_state%3Dnormal%26p_p_mode%3Dview%26p_p_col_id%3Dcolumn-1%26p_p_col_count%3D2
kari21 i DzikaBez zdrówka życzę , mnie odpukać nic jeszcze nie kręci, codziennie rano pije herbatke z miodem i cytryną i mam nadzieje ze to mnie uodparnia bo wkoło już wszyscy byli chorzy a ja na szczescie nie.
keks ja tez miałam delikatne plamienie po badaniu ginekologicznym, a dokładnie po cytologii
 
reklama
Witam,

Ja dzisiaj po 3 pąkalach, w tym jeden szpitalny, a jeden jeszcze czeka. Poszłam jednak wczoraj na izbę, ból jednak nie przechodził, a już limit nosp na dzień wyczerpałam w połowie dnia... Oczekałam się 2 godz. ale akurat przyszły 4 brzuchatki :-) wszystkie do porodu, a każda z innej wielkości brzuchem. Można je było ustawić od najmniejszego do największego - fajnie to wygladało :-) Jedna już zaczęła rodzić, że nawet przebrać się nie zdążyła :szok:
Trafiłam na swojego lekarza prowadzącego - myślę sobie "fajnie, zbada czy z dzidzią okej, i puści do domu". A ten wywiad zrobił i mówi, że zostaje na obserwacji :szok: Aż mi się gorąco zrobiło. Zbadał szyjkę, a ta tylko 1,5cm. Ciśnienie jakieś mega wysokie, gorączka. No kurde :eek:

Dostałam NaCl i nad ranem puściło. Zrobili badanie krwi, około 15 miałam wywiad z całą "obstawą" medyczną, bo przy badaniu było 4 lekarzy, w tym ordynator oddziału. Pośmialiśmy się trochę, jak Pani zrobiła mi usg, a maleństwo miało czkawkę :D Wszystko było ok, potem badanie szyjki - twarda i zamknięta, o długości nic nie mówiono. No i ostatecznie postanowiono, że wychodzę - trochę wyprosiłam. Za tydzień mam kontrolne usg, i ogólnie mam się oszczędzać... A w razie czego przychodzić na IP.
Dawno w szpitalu nie byłam, chyba tylko jak się urodziłam,a potem na migdałkach. Ale powiem Wam, że jestem mile zadowolona z opieki. Pielęgniarek mnóstwo, lekarze się kręcili także. Nikt o nikim nie zapomniał. No i to dzisiejsze badanie - w całym zacnym gronie - rewelacja!
A i ten obiad szpitalny - nic mu nie zarzucę (no chyba, że to ja byłam taka głodna :P).

W pon. i wtorek upolowałam parę ciuszków fajnych. W tym 3 pary porcięt za 7zł :D Jutro dotychczasowe łowy przeliczę i zobaczę czego mam za dużo :-)

Aha, i 3majcie proszę kciuki do środy - byłam we wtorek na rozmowie kwalif. - jest szansa...
 
Ariena no co za "przygoda" całe szczęście, że wszytko się dobrze skończyło no i że było miło :tak:
No i kciuki za pracę zaciśnięte!!
 
Ariena - kciuki zaciśnięte.Oby się udało. Może dobrze, że Cię przetrzymali te 24 h - przynajmniej odpuściło i wiesz, że jest wszystko dobrze. Nie będziesz się tak denerwować.
Mnie ciągle trzyma takie lekkie opuchnięcie prawej dłoni - już nie wiem, od czego to. Pomysłów mi brak. :-( Dobrze, że to tylko jedna dłoń, a nie np cała, czy nogi. Ginka mówi, że to normalne i nic się nie dzieje, ale sama już nie wiem. We wtorek jeszcze ją o to powałkuję...
 
Dziewczyny zżarłam dziś 5 pączków :szok: Pękam w szwach, a brzuch mam tak wydęty, że mam wrażenie, że zaraz mi pęknie :szok: Wzięłam właśnie 2 Espumisany z nadzieją, ze niebawem przejdzie. A jaka zgaga mega mnie nawiedziła, miodzio poprostu ale zapiłam mlekiem i przeszło :-) Teraz właśnie wcinam duzy kubeł Activii naturalnej i wsypałam sobie musli do niej, do jutra mam nadzieję wszystko się unormuje :-) A jeszcze wcześniej wypiłam syropek Lactulosum więc pewnie jutro będzie niezła rewolucja :szok:


Dziewczyny powiedzcie mi czy wasze maleństwa też tak non stop brykają i kopią w brzuchu??? Mój to pół dnia albo pół nocy potrafi mnie raczyć kopniaczkami i wierceniem się, czasem to już mnie dół brzucha aż boli :eek:

Ariena dobrze, że z Tobą i maluszkiem wszystko oki, no i trzymam mocni kciuki ;-)
 
reklama
Robaczku zazdroszczę Ci tego dzisiejszego słońca:)

ariena dobrze, że tak szybko Cię wypuścili i macie się dobrze:) Sama nigdy nie byłam w szpitalu, no chyba, że w odwiedzinach... nigdy nawet nie miałam nic złamanego:/ nie wiem jak ja ten poród przeżyję:))
Kciuki za pracę zaciśnięte!

Isis ta pączkowa przyjemność niestety tak właśnie się kończy, cierpieniem:P:P:P Co do kopniaczków i wiercenia to mój Mały jest raczej śpioszek i nie daje mi popalić... a szkoda!:)Ja w ramach tłustego czwartku zjadłam właśnie paczkę solonych chipsów;) no i wciągnęłam dzisiaj 2 pączki, ale jakoś mi nie weszły...
Byłam dzisiaj w pracy i było nawet znośnie. O dziwo interesowało wszystkich jak się czuję i nawet chwilkę pogadałam. Powiedziałam, że współczuje im ciężkiej pracy i wesprę ich już od września 2014:D przyznam szczerze, że trochę tęsknię za pracą.. mogłabym wrócić na jakieś 3h dziennie - nie więcej! :)

Strasznie tu ostatnio cicho... gdzie są wszyscy?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry