Hej,kobietki:-)
ale dużo piszecie. Jak już przysiądę, to mam problem z nadrobieniem zaległości. Ostatnio co prawda mam problem ze snem, ale bez przesady

. Na szczęście mi się udało doczytać wszystko.
Jestem po glukozie, brrrrr, ale nawet nieźle ją zniosłam. Myślałam, że będzie dużo gorzej. Najważniejsze, że już mam to z sobą:-).
Poza tym miałam dzisiaj ciężki dzień, padam z nóg.
Po badaniach ubzdurało mi się, żeby wypuścić się na zakupy "ubrankowe" dla maleństwa. Latałam po sklepach jak głupia, takiego miałam powera. Jak się na coś nakręcę, to już nic mnie od tego nie odciągnie

.
Wracając zajechałam jeszcze do szwagierki, bo obiecała dać mi ubranka po swoim synku. Nazbierało jej się tego cały worek, więc zanim to w domu przejrzałam, to zastał mnie wieczór.
Tak jak dzisiaj popatrzyłam, to praktycznie większość rzeczy dla maleństwa już mam, zostało tylko dokupić kilka drobiazgów i kosmetyki, ale z tym to już się nie będę tak spieszyła. Mogę to zrobić w każdej chwili.
Również jestem zdania, że lepiej sobie pokupować na spokojnie, póki jeszcze są siły, bo już później to może być różnie.
Palin jak tam wypadła wizyta u lekarza? Wszystko ok?
Oczywiście podzielam zdanie dziewczyn, że wyglądałaś przepięknie:-) Ja też zawsze się wzruszam jak widzę szczęśliwa Parę Młodą i nawet czasem łezka mi się w oku zakręci
Anula dobrze, że tata w końcu trafił pod opiekę lekarzy, bo różnie to bywa. Nie bardzo mam zaufanie do służby zdrowia i lekarzy po tym, co się słyszy, ale w takiej sytuacji lepiej być pod kontrolą. Wszystko będzie dobrze.
Kari bardzo mnie zszokowało to, co napisałaś i mimo, że Cię w ogóle nie znam, to bardzo się przejęłam Twoja historią. Jesteś bardzo silna kobietką, nie wiem, czy bym tak umiała. Życzę Ci, by Twoja sytuacja się w końcu poprawiła, bo niczym sobie na to nie zasłużyłaś. Trzymam kciuki;\
I kuruj się, żebyś się na dobre nie rozłożyła
Xez trzymam kciuki. Powodzenia
Dużo zdrówka dla chorowitków!!! Mam nadzieję, że już jest dużo lepiej;-)
Teri współczuję szpitala, ale czego się nie robi dla dobra dziecka. Niech lepiej Cię przebadają. Chociaż będziesz pewna, że wszystko ok. Życzę szybkiego powrotu do domu:-)
Ariena bądź twarda i nie daj się!!!
Natis trzymam kciuki!!!
uciekam, bo jutro pobudka o 7 rano


