Anika73
Fanka BB :)
dziewczynki ,witam sie ...
u nas bez zmian,prychanie,kichanie na calego...
ale w tym roku zazimilo nasza italie..u nas nadal -18..
w dzien troche mniej,okolo-10...powiem wam szczerze ze mogloby dac sobie na luz...
jutro Ale ma dentyste,beda wyrywac mu 2 zabki...bo juz nie nadaja sie do leczenia,leczymy je od 3 lat...w sumie ma 3 dziury,ale sa one po miedzy 2 zebami wiec 6 zebow do wyrwania,a na ich miejsce ,czekajac az wyrosna stale bedzie nosil aparat,aby szczeka sie nie zeszla i nie zabraklo miejsca na nowe zabki...
niestety po mamusi ma tak piekne zeby!!!
ja zas wizyte mama na 28 lutego..implant przyjal sie bez problemow(tak mi sie wydaje)wiec niedlugo bede miala zebola...
zdrowka zycze wszystkim chorowitka,mam nadzieje ze dzies juz troszke lepiej...
u nas bez zmian,prychanie,kichanie na calego...
ale w tym roku zazimilo nasza italie..u nas nadal -18..
w dzien troche mniej,okolo-10...powiem wam szczerze ze mogloby dac sobie na luz...
jutro Ale ma dentyste,beda wyrywac mu 2 zabki...bo juz nie nadaja sie do leczenia,leczymy je od 3 lat...w sumie ma 3 dziury,ale sa one po miedzy 2 zebami wiec 6 zebow do wyrwania,a na ich miejsce ,czekajac az wyrosna stale bedzie nosil aparat,aby szczeka sie nie zeszla i nie zabraklo miejsca na nowe zabki...
niestety po mamusi ma tak piekne zeby!!!
ja zas wizyte mama na 28 lutego..implant przyjal sie bez problemow(tak mi sie wydaje)wiec niedlugo bede miala zebola...
zdrowka zycze wszystkim chorowitka,mam nadzieje ze dzies juz troszke lepiej...
, no wiec poszli... co prawda dotarcie do przedszkola zajelo nam dzis sporo czasu, bo chlopcy musieli nacieszyc sie resztkami sniegu...
. Co do gimnastyki tez kiedys tam poruszanej to u nas dzieciaki sie nie przebieraja, nosza tylko dodatkowe skarpetki z abs-em. Maciek jakos powoli sie przemaga do tego wf-u.No ale to juz temat w zasadzie stary. Za tydzien powinnam byc juz podlaczona domowo to wtedy bede z wami moje drogie na biezaco. A na razie ponownie zycze wszystkim duuzo zdrowka, trzymajcie sie cieplutko w te chlodne dni.
jak bylam latem u siostry to jak Lorenzo sie czyms bawil to blizniaki odrazu tez sie chcieli tym bawic chociaz na codzien sie tym nie bawili i ciagle byl placz ,wyrywanie sobie zabawek itp jeden jak sie budzil rano to odrazu mowil ze nie lubi Lorenza
