• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

sicilpol nie zamartwiaj sie bedzie wszystko dobrze i jesli sie da to nie szperaj w internecie...bo to najgorsze..wiem,ze czasem sie nie da...bo sama przechodzilam to z lozyskiem przodujacym...internet nakrecal mnie negatywie. Skup sie na odpoczynku i diecie i mysl pozytywnie.
 
reklama
sicilpol nie martw sie, na pewno wszystko jest dobrze!!! moje dziecie mialo mierzone jakies 4 czy 5 parametrow, z pierwszego (nie wiem niestety co to bylo) wyszedl 2 tyg. mlodszy i ta doktorka wielkie oczy zrobila, zaczela mnie wypytywac, czy wczesniej bylo wszystko ok, gadac, ze za maly (ale bylam 10 dni wczesniej u innego gina, tego luczkowego Maggi, ktory mowil, ze wszystko ok, wiec sie nie zestresowalam!)
ona popanikowala troche a potem zmierzyla kolejne parametry i z tamtych z kolei wyszedl zgodny z OM, a z innych nawet kilka dni starszy niz z OM, i powiedziala, ze wszystko dobrze!
dzieciaki na tym etapie juz nie sa jednakowe jak wczesniej, dopoki wszystkie parametry w normie to na pewno jest ok! ale oczywiscie zdrowo sie odzywiaj, ja z tego co wiem, to nie tak latwo zaglodzil dziecko ;-) w ciazy w pierwszej kolejnosci zaspokajane sa potrzeby dziecka, a potem matki, dlatego zwykle to matkom czegos brakuje, i wlasnie im sie np. sypia zeby, a dzieciaki maja sie dobrze!

anika biedny Ale, z tym bolem to niby dentysci twierdza, ze mleczaki sa slabo unerwione i nie bola, moze nie bardzo, ale dziecko jak sie boi, a zwykle sie boi, to taki bol odczuwa kilka razy bardziej, wiec pewnie go jednak boli
u tego naszego dentysty wlasnie stosuja metode zagadywania dzieci, tymi telewizorami itp. i wtedy dziecko jak mniej skupia sie na zebach, to rzeczywiscie mniej je boli

a u nas w miere dobrze, maz lepiej, w nocy i rano nie mial goraczki, ale jeszcze wszystko sie moze zdarzyc,
ja na razie sie trzymam dzielnie, luczka a Ty jak?

zdrowka dla wszystkich!
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny, dziekuje za mile slowa pocieszenia, macie racje, nerwy tu na nic, trzeba dzialac.
Postanowilam zalozyc taki dziennik tego, co jem, w ten sposob zarowno ja jak i maz bedziemy mogli skontrolowac, czy jem dobrze- co dwie glowy to nie jedna :tak:
Niestety zapedzilam sie i do moich zapiskow uzylam jakiejs pierwszej lepszej agendy, ktora okazala sie byc oprawiana ze skory :baffled: no ale trudno ;-)
Poki co wyrzucam sobie troche, a chce wiedziec, ze zrobilam wszystko co w mojej mocy.
Jestem juz troszke spokojniejsza, zreszta lekarz nie alarmowal, to ja poszlam po bandzie na calego ;-)


Dziewczyny, jak Wasze malenstwa? czytam i widze, ze lepiej???
 
dziewczynka Lena.rzeczywiscie juz malo czasu zostalo a ja troche w rozsypce , bo nawet nie wiem co tu jest potrzebne do szpitala.mniej wiecej spakuje sie tak jak w Polsce ,ale z kazdym dniem to odkladam i do dzisaj jeszcze mi troche rzeczy brakuje.wg ostatniego okresu termin mam na 30 marca , ale wg usg jestem 2 tyg do przodu i ordynator z polozna kazali mi wszystkie wyniki miec gotowe na koniec lutego i na poczatku marca mam wizyte u anestezjologa ,eccogramma(?) i przed 15 marca mam sie wrocic do ordynatora na prova di parto czy cos takiego wiec byc moze urodze wczesniej.i oby tak bylo , bo juz nie moge sie doczekac a za cierpliwa to nie jestem. jedynie prawko bym chciala skonczyc przed porodem ,ale nie wiem czy mi sie uda , bo mialam dopiero 1 jazde , ale od soboty szef meza zaczyna mnie uczyc , wiec moze sie wyrobie
 
pinkyball...wow no odwazne prawko w 8-9 meisiacu ciazy...no powodzenia ... nie wiem jakie jest tempistyka w kursach na prawo jazdy tutaj ale ciemno to widze...ale to tak mowie zupelnie teortycznie :-))))
 
u mnie nie bylo prova parto ale tzn prericovero...czego tez nie zaliczylam, bo lozysko sie pospieszylo i sie odkleilo zanim mi zrobili prericovero.

Tzn dzien przed planowanym porodem CC ..mialam sie stawic w szpitalu i mieli mi robic wszystkie badania...EKG, badania krwi plus wywiad itp. To jest normalna procedura przed cesarkami planowanymi z rozych przyczyn. Popoludniu mialam wrocic do domu,zeby sie stawic nastepnego dnia do porodu. w rezulatcie nic z tego nie wyszlo ..wszystkei badania robili mi w tym samym momencie prawie...lekarz sprawdzal tetno i ruchy dziecka i lozysko prze usg, pielegniarka/osterica...podpinaly mi wszystko pod EKG, nastpena ...ladowala welflony w przedramie...i kolejna zakladala cewnik. Niestety cesarka di urgenza. Juz nie mowiac o 1000 pyatan ze strony anastesjologa jak juz prawie wiezli mnei na sale operacyjna.
 
strega oj nie zazdroszcze :no: malo mam to pisze, ale tak widze, ze duzo jest wypadkow, ze zawsze wydzie cos typu "urgenza" czy "imprevisto" :baffled:
Wiem, ze potem sie nie pamieta, ze malenstwo wynagradza wszystko, ale jednak widac, jak kobiety sa jednak silne :tak:
ja dzis zaczelam dzien bialkowo, jajecznica, na drugie chlebek chrupki z serkiem homo i tunczykiem :tak:

A na obiad planuje nuggetsy:tak:- doszlam juz do przepisu odpowiadajacego Mcdonaldowi, a pewnie i lepszemu, bo domowej roboty.
Do tego jakies warzywko a na wieczor zupka zasolowa, albo po bretonsku :tak:
Atakuje na calego ;-)
 
reklama
strega tez to czarno widze , zwlaszcza ze jest tylko jeden instruktor i trudno na jazdy sie dostac , ale ogolnie sie nie staram nie przejmowac.porodu przeciez nie zatrzymam ewentualnie podejde po porodzie.zrobilamby to wczesniej ,bo kurs zaczelam w polowie pazdz , ale w listopadzie zwalila mi sie masa spraw na glowe i przez ponad m-c zero nauki.nie chcialam podejsc do teorii nie przygotowana i troche zwlekalam, ale nie zaluje , bo zdalam za pierwszym razem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry