cesarka czy porod naturalny?jak slysze opinie te dobre i te zle o kazdym z tych porodow,to ja bym dala decyzje naturze

,niech sie dzieje...

.Tak,jak bylam w szpitalu znajoma rodzila naturalnie i na drugi dzien juz mowila ze nic ja nie boli,druga miala cesarke,tez sie czula swietnie i na nastepny dzien wstala z lozka,chodzila,nie kulila sie tak jak ja

,gdzie dwa dni nie moglam wstac z tego wysokiego lozka,kazde poruszenie wiazalo sie z cierpieniem

,a nie wspomne jak mialam ciezko z karmieniem coreczki,no ale co sie nie robi dla takiej kruszynki,tlumaczylam sobie,ze to musi minac,a w zamian za ten bol mialam radosc,ze ta kruszynka jest juz na swiecie

:-):-):-):-):-)

(ach dozo by mozna pisac na temat cesarki,ale nie jest to przyjemne,przynajmniej dla mnie kilka rzeczy bylo krepujace


).Bylam w szpitalu tydzien i przez ten tydzien mialam bol,ale jak wrocilam do domu,bol szybko minal

,moze szpital tak na mnie dzialal.Ale wiadomo,kazdy ma swoje zdanie

.U nas dzisiaj slonecznie,troche mrozno bez wiatru,ale jestesmy w domu,bo moja cos zakatarzona,lekka temperature ma,raz mowi,ze zimno,potem goraco

.
Agnieszko,co do wychodzacych zebow ja ci nic nie pomoge,nie doradze

,u mojej obylo sie bez ciezkich objawow

:-),oprocz mocnego slinotoku


.