• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

kosmitka,ta glukosa 75gr eliksiru to ta mala,jest jeszcze curva grande 100gr eliksiru,4 razy pobieraja krew,pierwszy raz przed wypiciem a potem co godzine 3 razy,wiec trzeba siedziec na miejscu 3 godziny,ja wlasnie ta robilam..
no troszke szefowa wam namieszala w planach,a alex rosnie i raczej nie poczeka...a na ile musicie odlozyc ten wyjazd?
principessa,biedny twoj maluszek,na co byl operowany taki malutki zuczek?zapraszamy do wpisania sie w przedstawmy sie,w ten sposob nie bedziemy sie wypytywac kilka razy skad piszesz,od ilu lat jestes we wloszech...
a z tym karmieniem piersia to tak niestety jest ze dzieciaczki budza sie w nocy wiele razy..jak zwykle plusy i minusy..ja nie karmilam piersia,ani alessandro ani giulio,od samego poczatku byli na mm
ja juz wakacje mam zaplanowane,zakupione zaklepane...jak zwykle sierpien ale m m. ma urlop tylko w sierpniu
a co do urodzin to robilismy mala "uczte" w domu,dziadki,babki wuje i ciotki,kuzynki i kuzyni..
 
Ostatnia edycja:
reklama
Czesc czesc spiochy, jak tam po weekendzie? Jakos sie tu przez weekend ruch zmniejszyl, pewnie slonko poswiecilo i wszystkie z domow wybyly:-D
Principessina witaj wsrod fajnego grona babeczek:-). My pierwsze urodziny Macka robilismy w domku z dziadkami ciociami i paroma maluszkami swiezo wowczas narodzonymi. Urobilam sie wtedy coby wszystko przygotowac ale z biegiem czasu jak ogladam fotki to przemilo to wspominam. My wakacji raczej nie mozemy poplanowac bo moj od 10 lat sezon letni ma zajety na prywatnej plazy, wiec sila rzeczy cale lato spedzamy nad morzem. Mozna wiec to uznac za wakacje:-)
Lece dziecko me do szkoly przygotowac, odstawic, potem do pracki, do sklepu i spowrotem na kanapke z kompem coby po poranku sie zrelaksowac:-D
 
Dzian dobry.
Lorenzo bardzo dziekuje za zyczenia:-)
no i mam dwulatka w domu:-D jak ten czas szybko leci mi sie wydaje ze to bylo tak nie dawno jak sie urodzil:-) imprezy urodzinowej jako takiej nie robilismy tylko tort w gronie najblizszych tzn my,nonni i ciotka z wujkiem mojego m. potem miala wpasc kuzynka bo rano zadzwonila rano i powiedziala ze przyjdzie z prezentem w rezultacie przyszli w 5 osob i bylo nas pelna chata:cool2: dobrze ze tort zamowilam duzy to starczylo dla wszystkich:-D a dzisiaj Lorenzo festeggia w zlobku z dziecmi wlasnie sie zbieram bo musze odebrac ciambellone i pizzette z forno i jedziemy to zawiesc do zlobka.
Milego dnia.
 
jeszcze raz auguroni dla naszego 2- latka...
kosmitka ,pewnie juz eliksir zaliczyla ,teraz odpoczywa i szykuje sie do nastepnego pobrania krwi..ciekawa jestem jakie wrazenie po wloskim ekirsirze bedzie miala,ja najgorzej tego nie przeszlam,anzi w miare gustoso to cos bylo...
sil a ty kiedy eliksir?a tak w ogole udalo ci sie tesciowa porzegnac czy na stale korzenie zapuscilas?
jak nasz giulio II sie czuje?kupilas mu juz jakies sprzety?wozek,lozeczko itp?pisz,pisz ja tak lubie takie rzeczy..
ptynia ,jaka radosc tryska z twoich postow...jak ja bym chciala nad morzem mieszkac!!!
eve?zaginelas w akcji?
kiedy zaczynasz pracowac?
moj giulio juz lepiej,wczoraj zaczal juz troche rozrabiac,bic brata,wiec stwierdzilismy ze poprawa nastapila..
 
anika tak, ja po juz eliksirze, rzeczywiscie jakis lepszy ten wloski :-) a teraz mam siedziec i sie nie ruszac, wyszlam na chwile na korytarz zadzwonic I babka po mnie przybiegla, ze nie moge;-) chyba troche przesadzaja, ale niech im bedzie, fotel wygodny
Z wyjazdem niewiadomo ile mamy czekac :-(

Princi ja karmilam swoich jakos rok i miesiac
I wlasnie tez od jakiegos 6 miesiaca to oni coraz czesciej budzili sie w nocy
a urodzinki robilismy w domku

Ale mi niedobrze, chyba z glodu, a tu jeszcze godzina...
 
Ostatnia edycja:
dzien dobry!!!

Na poczatek spoznioen zycznka dla Lorenzo!!!! auguroni!!!

Mateusz znowu w domu....to ropiejace oczko okazalo sie congiuntivite niestety a do tego w sobote popoludniu doszla goraczka. Na szczescie nic powaznego goraczka do gardziolka.

Ja jak madre snaturata....pojechalam wczoraj na narty do Gressoney /Champoluc. bylo suer..pogoda i sneig cud - miod. Do pelni szczescia brakowalo tylko nie mysle o chorowitku..ale neistety to nie do unikniecia :-(
Mateusz zostal pod dobra ojcowska opieka, ale wiadomo...myslenia nie da sie wylaczyc.

Milego dnia!!!!
 
kosmitka,chyba pani troszku przesadza...oczywiscie nie mozna isc na silownie w miedzyczasie,ale spacerowac po korytarzu....
ja tam przesiedzialam 3 godziny,non stop czlapalam po korytarzu,nikt mi nic nie powiedzial,no ale jak to zawsze bywa,jeden mowi tak,drugi inaczej..
strega,biedny mati,zawsze cos jak nie urok to sraczka...
 
Anika/ kosmitka ..ja przy maxi curvie musialam siedziec na tylku na widoku pan pielegniarek prze 3 h.
chcialam w miedzyczasie isc na corso preparto na pietro wyzej ...i mi nie pozwolily
 
strega ja tez robilam maxi,bo u mnie juz w moczu wyszedl cukier,wiec gine powiedzial aby odrazu zrobic ta duzo,bo jak przy robieniu malej cos wyjdzie to trzeba zrobic ta duzo,a w moim przypadku to na bank by cos wyszlo ,wiec odrazu na duzo poszlam,a mala robi sie zazwyczaj jako profilassi,tak jak kosmitka,zdrowa jak ryba...
 
reklama
No wlasnie, ja w Polsce jak robilam to badanie to w miedzyczasie bylam w pracy, ale tak jak anika mowi kazdy ma swoja filozofie
anika no mam nadzieje, ze tym razem tez mi nic nie wyjdzie, ale z ta cukrzyca to nigdy niewiadomo

Strega biedniutki Mati, zdrowka!
Fajnie Ci, ze masz blisko, zeby na nartach pojezdzic :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry