• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Witajcie.U mnie sloneczko wyszla-hura!Juz mam dosyc deszczu i zimna.Centralne nadal dziala bo zimno w nocy.A to juz maj.
Agnieszka bedzie dobrze.My tez sie staralismy ,ale tylko przez dwa lata.Cuda z kalendarzykiem,wizyty u lekarzy i nic.Wszystko wskazywalo ze moge miec dzieci.Dopiero jak pojechalam do Polski na urlop sama,to po powrocie z radosci ze wrocilam szybciutko zaszlam w ciaze.Czasami te "starania"ze tak powiem pod presja ,ze chcesz zajsc, daja odwrotny skutek.Trzymam kciuki- bedzie dobrze.:tak:
Ja to mam najblizej do Ivi jakes 200 km.No i musze jechac do ambasady bo malej konczy sie paszport a w czerwcu do Polski jade na malutki urlopik.
Pakujcie dzieci i mezow, i przyjezdzajcie na weekend do mnie -dom duzy samochod tez bedzie gdzie zostawic.Zrobimy sobie grilla i popijemy(wody lub mleka).Moze bysmy organizowaly takie spotkania 3-4 razu w roku?My bysmy sie poznaly i nasze pociechy(dzieci i mezowie).Ja zawsze mam dom otwarty dla gosci.
 
reklama
Witajcie przedobiadowo:-),u mnie tez od rana troche slonka ale sie chmurzy i napewno po poludniu bedzie padac.
Agnieszka a Ty w jakiej czesci kraju mieszkasz ze sie zapytam? Ale wiesz co, z tym staraniem "na sile" to masz racje.Moja siostra byla tez pod presja rodzinki i nic jej nie wychodzilo:dopiero jak wrocila z urlopu to sie im udalo.i oto rezultaty:w lipcu bedzie rodzila.Moze i ja tak sprobuje:tak:.
Mam pytanko:jak wstawic awatarka?' bo probuje i mi nie wychodzi.:rofl2:
 
Witam wszystkie dziewczeta polsko-wloskie ...
agata1378 ja z polski pochodze z elblaga,bliziutko do siebie mialysmy,dawno juz nie bylam w elblagu,moj tata 4 lata temu przeprowadzil sie na pojezierze drawskie ,wiec do elblaga juz nie jezdze...
we wloszech mieszkam 20 km od torino, przez 10 lat mieszkalam w centrum torino ,a teraz w malym miasteczku z widokiem na alpy,mam 38 lat ,meza wlochai dwoje dzieci ,Alessandro 6 lat i Giulio 4 miesiace,
teraz musze uciekac bo giulio wola....odezwe sie pozniej
 
Witajcie poobiednio:-).U mnie wlasnie zaczelo padac:angry:.i nici z popoludniowego spacerku,a mialam zamiar sie wybracv do kolezanki polki co mieszka w moim miescie.
Anika,ja tez mieszkalam w Elblagu ostatnie lata przed moim wyjazdem do Wloch bo tam pracowalam i nie oplacalo mi sie wracac codziennie do domu-wynajmowalam pokoj u starszej pani alkoholiczki(ale to juz inna historia:rofl2:).milo wspominam tamte lata.............

A tutaj we Wloszech mieszkam w Tavernelle ,25 km od Perugi.ja cale dnie spedzam praktycznie sama bo moj narzeczony jest kierowca tira i cale noce go nie ma a jak jest w domu to spi i takie sa moje dni.Jedno jest dobre ze codziennie po pracy wraca do domu i mam go dla siebie,a na wieczor wraca moja przyszla pasierbica z pracy i jestesmy we dwie,takze nie jest zle;z cora dogadujemy sie wysmienicie,chociaz poczatki byly ciezkie,nie powiem ale jest ok:-).
A ja wlasnie sobie popijam zimne piwko:-D.
Anika,mam pytanie do Ciebie bo widze ze i Ty jestes zwiazana z wlochem.Jak to jest z obywatelstwem dla diecka po narodzinach-jakie dostaje po urodzeniu:polskie czy wloskie?
 
Ostatnia edycja:
Agata ja z Abruzzo kolo Castel di Sangro.Do Ciebie mam okolo 300 km , moze troche mniej.Co do awatarka to ja ciemna jestem.Z suwaczkiem mialam problemy.Moja corcia ma dzisiaj ciezki dzien nawet pampers jej przeszkadza.Sciagnela sobie spodnie dresowe na gumce,i sciagnela pieluche i nasikala do kojca.Myslalam ze cos mnie trafi.A wczoraj pralam materac.Szatan nie dziewczyna.Zostawilam ja z tatusiem na godzinke.
A co do "zlotu czarownic" to pisalam powaznie.Nawet nie bylo by problemu z noclegiem jezeli bylaby taka potrzeba.
Milego dnia zycze.
 
mam malego na kolanach ,moze uda mi sie cos napisac..
jezeli chodzi o obywatelstwo to dziecko rodzi sie automatycznie wlochem lub wloszka,jak chcerz to mozesz zarejstrowac je po porodzie w polsce,i w ten sposob bedzie mialo takze obywatelstwo polskie,pisalysmy na ten temat jakis miesiac temu..
ja w elblagu miszkalam za kanalem,napewno znasz ta dzielnice...
ja tez jestem casalinga z wyboru...pracowalam do 2 lat temu w carrefour (200 metrow od domu)ale sie zwolnilam ,poniewaz nie moglam jakos pogodzic rodziny z praca,nie majac tu rodziny,a wiec zadnej pomocy,mialam wielkie problemy z dzieckiem jak z jakiegos powodu nie szedl do przedszkola,cierpial on i cierpialam ja,a teraz jak mam 2 szatanow,o pracy nie ma mowy...
ale ja czuje sie super w tej roli,mam tak zajety dzien ze nie ma mowy o nudach...
 
Hej dziewczyny, u nas tez slonecznie dzisiaj:-). Anika masz dwojke dzieci, powiedz mi jak sobie radzisz?? bo my wlasnie powoli podejmujemy decyzje, zeby Patryczkowi postarac sie o rodzenstwo. Maly ma 5 lat, chcielibysmy bardzo drugie dziecko, wczesniej nie bylo to mozliwe z roznych wzgledow. Powiem szczerze boje sie troche czy sobie dam rade, bo niestety jestesmy sami, praktycznie zdani tylko na siebie, moja mama niestety przedwczesnie odeszla,tato w PL ale wiadomo co mama to mama!! a tesciowa, owszem czasami pomoze, ale nie mieszka blisko nas. Ja pracuje i nie chcialabym zostawic pracy, bo wiadomo czasy sa jakie sa:-(. Po prostu boje sie czy dam sobie rade z dwojka, moj Paolo pracuje calymi dniami, wraca ok 19.30. Pamietam przed urodzeniem Patryka tez sie balam, ale jedno dziecko to nie dwojka;-).OCzywiscie dalam sobie rade, wrocilam do pracy i nigdy nie zaniedabalam dziecka, wolalam zaniedbac troche dom, niz odpuscic np malemu spacer.
Dlatego chcialabym wiedziec jak to wyglada u ciebie. Pozdrawiam goraco i uciekam po malego do przedszkola.
 
Dziekuje Agnieszko za ospowiedz;wlasnie tak myslalam ze dzidzia bedzie miala wloskie obywatelstwo.A300 km to znowurz nie tak daleko:-D.Ja jak jade w odwiedzinki do rodzinki mojego narzeczonego to mam jeszcze dalej -ponad 400km bo jedziemy do Sarno(SA).A jesli ktoras sie wybiera w okolice ùPerugii to zapraszam na kawke-dajcie mi znac na pw to podam kontakt do siebie.
A umnie na szczescie przestalo padac i swieci piekne slonko.Ale co z tego jak po kolacji sie nigdzie nie bede mogla ruszyc z moim F bo do pracy jedzie-i tak caly tydzien.Ale za to weekend mamy dla siebie i teraz jestesmy na etapie kupna dzialki z domkiem do rozbudowy.Zobaczymy co z tego wyjdzie:-).Ide przemieszac sos pomidorowy na patelni bo na dzisiaj spagetti z pomidorkami.
Ach nie wiecie nawet jakbym sama gdzies dalej pojechala samochodem ale sie boje bo jeszcze zbyt wprawy nie mam a prawko w kieszeni od 2 lat lezakuje:-D.No coz na razie jestem zdana na mojego F jesli chodzi o dalsze podroze......
 
Ostatnia edycja:
Agata nie pokrywaj kurzem prawka, tylko wsiadaj w samochod i ruszaj!! Wiesz jak Wlosi jezdza, musisz sie dostosowac do tych wariackich praw panujacych na drogach;-) ale nigdy nie spuszczaj z oka przepisow! Moj Paolo juz przywykl do moich komentarzy:-). Kwestia przyzwyczajenia:blink: Moj tato jak do nas przyjezdza NIGDY nie siada za kolkiem, kaze sie wozic :-) bo jak twierdz co 100 metrow musialby sie z kims klocic:no:
 
reklama
Witam wieczorowa pora.Moje prawko sie nie kurzy tylko stracha mam jezdzic gdzies dalej,ale po malu nabieram wprawy.Ale musze sie Wam pochwalic ze prawko robilam tutaj we Wloszech co nie bylo latwe.egzaminy teoretyczne zdawalam w jeyku wloskim i powiem ze zdalam zaPIERWSWZYM PODEJSCIEM BEZ ANI JEDNEGO BLEDU!!!!:szok:.Nawet moj instruktop byl w szoku:jak to mozliwe??!! bylam pierwsza straniera ktorej sie to uidalo nawet wlosi mili problemy i bledy robili na teorii;-)
Ijak co wieczor zostalam sama w domciu i nie mam do kogo geby odezwac:rofl2: ale coz,mowi sie trudno i dobrze chociaz ze forum mamy to sie mozemy pozalic,posmiac miedzy mami babeczkami:-D.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry