anna20061
Fanka BB :)
Tak Ptyniu to golden.ma 5 latek i zwie sie bass jak bas astral
wiesz co nasza psina ma wygurowane mniemanie co do jedzenia.Bo jest alergikiem.Ma alergie na drub.Kupowalismy duzo drogie karmy z puriny ksoztoqalo nas to majatek.Ale potem kupilsmy w lidlu karme 3 kg kurde niepamietam ile ona kosztoje okolo chyba 4 euro jakos tak i starcza nam na tydzien.Wlanie mylne jest to ze duzy pies je za 3.U duzych psow trzeba trzymac diete zeby nieutyly.Nasz Golden jest jedyny taki w itali bo to grubokoscisty.A wloskie goldeny sa od niego ciut mniejsze.Tak nam wterynarz tlumaczyla i nawet pokazywala.Ze wloskie goldeny malutkie w porownaniu do naszego.Nasz wazy 50 kilo i jak stanie na lapy to jest prawie rowny ze mna ja mam 174 cm. wiec kawal cielska...
Ja tam lubie owczarki bo to bardzo madre psiska,ale ja chcialam buldoga angielskiego,
http://i2.pinger.pl/pgr63/33f54929000b72164d4e69fe
ale gdy wybieralam psinke niestety byl strasznie drogi kosztowal grubo ponad 1000 bez rodowodu,a nasz bez rodowodu 600. wiec ruznica byla
ale kocha sie to co sie ma bo to kochany psaik.Nawet sasiadom buongiorno mowi
po swojemu...

Ja tam lubie owczarki bo to bardzo madre psiska,ale ja chcialam buldoga angielskiego,
http://i2.pinger.pl/pgr63/33f54929000b72164d4e69fe
ale gdy wybieralam psinke niestety byl strasznie drogi kosztowal grubo ponad 1000 bez rodowodu,a nasz bez rodowodu 600. wiec ruznica byla

Ostatnia edycja:
-mieszanka owczarka niemieckiego i haskiego.ma takie futro grube ze szok,zimna nie czuje wcalebo obydwie rasy przyzwyczajone do zimnego,wiec snieg i mroz jej nie straszne.a teraz to zostawiamy ja otwarta i jest bardzo zadowolona bo uwielbia biegac.
.... cucciola mam nadzieje ze znajdziecie swojego psiaka , nasz tez jest zaczipowanyi tak jak wspominala wczesnie Agatkatez go ubezpieczylismy ....


)u nas nic sie takiego nie organizuje jesli o karnawal chodzi, niby w niedziele jest jakies spotkanie takie ze szkoly, niby zabawy maja byc i tance, jedzenie, ale generalnie to nie wiem jaki ta impreza ma miec charakter. W ogole mnie jakos ostatnio te szkolne spotkania nie wiem, draznia. Moze dlatego ze za duzo tych urodzin teraz. I w niedziele ta impreza plus urodziny dzieciaka, zien pozniej w ponidzialek tez urodziny. Jakby czlowiek spal na pieniadzach to moze by sie nie przejmowal, a tak? Ide tylko ze wzgledu na Macka, zeby potem jakis wyobcowany sie nie czul jak wszyscy beda opowiadac o spotkaniach, urodzinach itd. Ja niby drugi rok a nadal czuje sie dziwnie w towarzystwie wszystkich tych rodzicow. Niby sie rozmawia, ale tak naprawde nikogo nie znam, rozmowy ograniczaja sie do pogod i dzieci, nic wiecej. Moze to ja jakas dzika jestem i nie umiem sie zsocjalizowac z ludzmi??Ech, ulzylo mi jak tak sie do was "wypisalam".