To ja tez swoje 3 grosze dodam. Odpowiedź na pytanie, czy dziecko scala, (czy nie) związek jest bardzo trudne, bo... dzieci są różne i związki również. Pojawienie się dziecka dla wielu par jest ogromną próbą, bo taki maluszek w mistrzowski sposób pokaże wszelkie niedociągnięcia, to jak bardzo jesteśmy przygotowani, bądź nie do nowego etapu życia. Ja z początków macierzyństwa pamiętam ogromne zmęczenie i sporo lęków. Mój syn postanawiał budzić się, co 1,5 h., więc jak kiedyś przespał 6h. to losowaliśmy z mężem, które z nas sprawdza, czy dziecię żyje;-) I pomimo wsparcia i pomocy, pierwsze pół roku jawiło mi się, jako totalny horror. Byłam zmęczona, zniechęcona, niedospana i miałam dosyć. Ponieważ Szymek doskonale wyczuwał moje nastroje, więc spirala się nakręcała, bo im bardziej się stresowałam, tym bardziej on stawał się płaczliwy i rozdrażniony. Kiedy uświadomiłam sobie, że zachowanie dziecka jest odzwierciedleniem mojego postanowiłam...zadbać o siebie. Nie wiem, co sprawia ci radość, ale ty wiesz i znajdź chwilę w ciągu dnia żeby to robić.Chociaż przez 10 min. Mnie też siłę dawały rozmowy z mężem i to, kiedy po prostu siedzieliśmy przytulani. I chyba ważne, żebyś wiedziała, że masz prawo do zniechęcenia i załamania, bo dzieci potrafią dac nieźle w kość. Zwłaszcza, że z poprzedniego postu widzę, że maluch ma koło roku, to cudowny okres, kiedy świat jawi się jako przygoda i tylko rodzic musi uważać, żeby nie okazała się zbyt niebezpieczną;-).
Przeczytaj sobie
Na pocieszenie pierwsze 3 lata są najtrudniejsze ...potem przedszkole i szkoła (też bywa różnie) , potem jakieś studia, praca i ...dzieci będa miały dzieci, a ty zostaniesz babcią i wtedy...luzik;-)