Tutaj, gdzie mieszkam nie ma ani apteki, ani szpitala w okolicy. Wczoraj byłam jakieś 80 km dalej u lekarza, po zbadaniu powiedział mi ze to przeziebienie/grypa i mam stosować odpowiednią dietę. Jak powiedziałam, ze chce badanie krwi, moczu itd bo chce sprawdzić dlaczego nagle od pewnego czasu gorzej się czuje, i czy przypadkiem nie jestem w ciąży, to stwierdził, ze nie ma takiej potrzeby. Jestem mega wkurzona. Jeżeli do piątku nic się nie pojawi szukamy tej apteki.