Cześć dziewczyny.
No ledwo dałam radę wszystko przeczytać.

Faktycznie dzieje się tu, oj dzieje...
Nullka bladziochy, bo bladziochy, ale ja również na obu testach widzę kreski. Jutro może być już krecha ciemniejsza, ale może tylko nie wiele, więc się czasem nie dołuj. Mocno trzymam kciuki, aby to była fasolka &&&&&& Tym bardziej, że wciąż mam Twoje posty przed oczami, jak biedna nie wiedziałaś co z tą owulką;-)
Misia wykresik wygląda bardzo obiecująco. Trzymam kciuki!
Kinga słońce, oby ta tempka, nie była przez katar;-) Niech trzyma się na wysokościach, a Ty szybciutko zdrowiej!
Natusiu ciekawa jestem jak u Ciebie się potoczy ten cykl, bo zerkam na wykres i mocno zaciskam kciuki
Truskafffka dobrze, że już lepiej się czujesz. Z tym kształtem brzucha, to według mnie mit. Mi się nie sprawdziło z dziewczynkami.
Marzycielko dziękuje za komplement

Z ta wiedzą, to jest tak, że sporo ze studiów, praktyki zawodowej, ale też mam taki charakter, że lubię dociekać wszystkiego w naukowych źródłach, więc sporo czytam. A że czasem poradzę komuś...cóż, cieszę się, że komuś mogę się na coś przydać. Jest wiele rzeczy o których pojęcia nie mam i wtedy się przyznaję bez bicia. Miło, że tak piszesz.

Daria mam nadzieję, że jesteś juz na porodówce. No oby tylko przed 24. Trzymam kciuki jak nie wiem&&&&&&&&&&&&&&:-)
Marta dzięki za info o położnej. Może się jakoś do niej wybiorę:-)
Pirania no nie mam szans z Wami. Jak nie wejdę w dzień na forum, to potem kaplica

:-)
Mama powodzenia życzę Ci w rozkręcaniu biznesu, bo na swoim, to na swoim

A Ty silna babka jesteś, więc na pewno Ci się uda!
Jeśli o kimś zapomniałam, to przepraszam, ale jestem dziś do d***. Kiepski dzień, taki płaczliwy, ale nie bez powodu. Jakoś mnie przerosły pewne sprawy. Wkradła się bezsilność...A że ja nigdy się nie poddaje, to jakoś nie mogłam wytrzymać, że nie wiem co dalej...Poryczałam sobie i teraz mnie głowa boli. Muszę się chyba spać wcześniej położyć, to może rano mi będzie się lepiej myślało. Mam problem, ale nie chcę Wam głowy zawracać. Po prostu dziś pękłam...Więc oby do jutra. Jeszcze mnie mdli i mąż mnie wkurzył i w ogóle mi źle. Rzadko tak mam, ale jednak...Nie gniewajcie się, że dziś tak pobieżnie jestem.
Miłego wieczorku Wam wszystkim życzę i idę potulić się do moich szkrabów. Jakoś tak kojąco to na mnie działa....