• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czy to poronienie?

Cześć 🙋‍♀️
Pomóżcie kochane bo ja się w tym wszystkim już gubię. Zacznę od tego że dostałam miesiaczke 9 maja po 4 dniach spóźnienia. Testu nie robiłam bo byłam przekonana że zbliża się okres. Jednak był to i nadal jest bardzo ciężki okres, z wielkimi skrzepami i silnymi bolami, najbardziej zdziwiło mnie że dostałam okropnego bólu 6 dnia miesiączki i wyleciał ze mnie duży skrzep. Ból był najgorszy jaki czułam w życiu, przez to nie pojechałam do pracy. Tego dnia poszłam do lekarza, po wywiadzie dr zapytała czy robiłam test ciążowy to powiedziałam że nie, i czy spóźniała się miesiączka. Powiedziała że to poronienie. Później zrobiła badanie szyjki, tam w porządku i usg na którym nic szczególnego nie zauważyła. Zleciła mi betę, crp i morfologię. Beta wyszła 0,2, crp 13,90 a morfologia wszystko w granicach normy. Brzuch nadal mnie pobolewa i mam plamienia, kłuje mnie też prawy jajnik. Czy rzeczywiście było to poronienie i beta by tak szybko spadła? Konsultacje dopiero będę mieć za kilka dni.
 
reklama
Nikt obecnie nie da Ci pewności, że było to poronienie. 4 dni spóźnienia jest jeszcze w normie.

Podwyższone CRP świadczy o stanie zapalnym.

Następnym razem zrób szybciej test lub betę. I tak - przy ciąży biochemicznej, beta mogła już spaść (o ile była ciąża).
 
Dziękuję za odpowiedź. Tak, teraz już wiem. Przed miesiączka miałam w sobie jakieś przekonanie że żadnej ciąży nie będzie bo czułam się typowo jak na okres. Teraz już będę mieć w głowie żeby robić testy. Zastanawia mnie to przekonanie ginekologa że to poronienie a nie coś innego
 
Wydaje mi się, że jest to nie do zweryfikowania na tym etapie.
Nie wiem na jakiej podstawie ta pewność lekarza, ale może trzeba go zmienić. Co innego jakby lekarz powiedział, że nie można wykluczyć, że była to ciąża. A tu ani beta ciążowa, ani na badaniu USG pęcherzyka nie było. Naprawdę nie wiem skąd takie przekonanie.
 
W sumie to chyba na podstawie samego wywiadu, objawów, że miesiączka się spóźniła itp. W takim razie muszę drążyć temat dalej, bo jeśli to nie było poronienie to trzeba znaleźć przyczynę tak bolesnego okresu. Jeszcze raz dzięki, potrzebowałam takiego trzeźwego spojrzenia na to wszystko bo mam straszny mętlik w głowie
 
W sumie to chyba na podstawie samego wywiadu, objawów, że miesiączka się spóźniła itp. W takim razie muszę drążyć temat dalej, bo jeśli to nie było poronienie to trzeba znaleźć przyczynę tak bolesnego okresu. Jeszcze raz dzięki, potrzebowałam takiego trzeźwego spojrzenia na to wszystko bo mam straszny mętlik w głowie
Ale 4 dni spóźnienia to praktycznie żadne spóźnienie. Cykl zawsze moze się lekko przesunąć. Skrzepy też mogą być. Generalnie ewentualna ciąża na takim etapie byłaby niewidoczna gołym okiem, wiec nie patrzyłabym na skrzepy pod tym kątem. Ból też moze być różny i mogą się zdarzyć boleśniejsze miesiączki. Nie jestem przekonana czy przy jednorazowej sytuacji już trzeba szukać przyczyny.
 
No już nawet nie będę się doszukiwać prawdy bo teraz jest za późno na to. Trzeba starać się dalej, chociaż już trwa to rok i 6 miesięcy a przyczyna nadal nie znaleziona. Co do okresu to zobaczę jak będą wyglądać kolejne
 
Skrzepy podczas okresu mogą być wywołane za niskim poziomem hormonów, żelaza itd.
Nie wiem dlaczego gin stwierdził poronienie skoro tak naprawdę spóźnił Ci się okres i był inny niż zwykle 🤷🏼‍♀️ bo 4 dni opóźnienia to mogło zwiastować ciążę biochemiczną ale jak nie było ani testu ciążowego ani badania bety w czasie tego opóźnienia to jest takie wróżenie z fusów niestety 😔
Wiadomo,że każda z nas ma inaczej a u mnie przy biochemicznej przy becie 10.5 (zrobionej 3 dni po dacie miesiączki ) dostałam następnego dnia krwawienia a po dwóch dniach beta wynosiła 2 🤷🏼‍♀️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry