)
reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Depresja w ciąży- przyjmowanie leków

anecka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Luty 2019
Postów
433
Rozwiązania
0
Witam, kończę właśnie 35 tydzień ciąży. Niestety ciąża nie jest dla mnie łatwa i wpadłam w depresję, uczęszczam na terapię do psychologa raz w tygodniu, jednak to nie wystarcza... psychiatra przepisał mi setaloft 50mg, jednak boję się go przyjąć ponieważ boję się jego wpływu na dziecko.. z drugiej strony zarówno psychiatra, psycholog jak i ginekolog twierdzą, że powinnam zacząć je przyjmować bo po porodzie będzie tylko gorzej... nie wiem co mam myśleć, do porodu zostało już niewiele, ze względu na depresję mam wskazanie do cesarskiego cięcia... nie wiem co robić, jestem załamana... czy powinnam zacząć przyjmować te leki? Gdzieś czytałam, że przy przyjmowaniu antydepresantów powinno się odstawić je na 3-4 tygodnie przed porodem czy więc jest sens abym je przyjmowała skoro mniej więcej tyle do porodu zostało? Czy może właśnie teraz jest najlepszy moment aby zacząć je brać bo dziecku raczej nic nie grozi i nie zdąży się uzależnić?
Chcę, bardzo chcę poczuć się lepiej, ale boję się, że zaszkodzę dziecku, że będzie chore np. Na autyzm, z drugiej strony boję się, że w tym stanie je odrzucę po porodzie...

Proszę o pomoc, nie wiem co robić, nie chcę zaszkodzić dziecku...
 
reklama

DarkAsterR

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Maj 2018
Postów
936
Rozwiązania
2
Powiem tak, jeśli korzyści z brania leków przewyższają ryzyko dla płodu to może należałoby posłuchać lekarzy? Oni taka analizę już przeprowadzili i najwyraźniej doszli do wniosku, ze lepiej będzie dla ciebie, jeśli zaczniesz brać leki.
Okres tuż po porodzie jest niezwykle ciężki zarówno fizycznie jak i psychicznie. Jeśli są szanse, ze sobie z tym nie poradzisz we własnym zakresie, to lepiej te leki wziąć.
Na tym etapie dziecko jest już w pełni rozwinięte i ryzyko jakichś uszkodzeń wydaje się minimalne.
Musisz być w stanie sprawować dobra opiekę nad noworodkiem, to będzie za chwile najważniejsze i uważam, ze musisz się zająć sobą, żeby moc się wywiązać z tego zadania.
Ja odmówiłam leków, ale ja sobie z moja depresja staram radzić sama (poza psychoterapia, która daje dobre efekty). Psycholog zgodziła się, ze nie muszę ich brać, bo radzę sobie dobrze. Ale powiedziała tez, ze wypisalaby mi receptę gdybym tego chciała. Nie chciałam. Ale widocznie moja sytuacja jest inna niż twoja, moja depresja łatwiejsza do utrzymania w ryzach. Nie wiem...
Nawet nie zapytałam, co by mi przepisali i w jakiej dawce.
Decyzja jednak należy do ciebie. Długa rozmowa z lekarzem i zadanie wszystkich pytań powinno pomoc.
Być może, jeśli zgodziłabyś się na leki w dawce takiej, jakiej napisałaś, dobrym sposobem byłoby zacząć brać np pół przepisanej dawki i zobaczyć jak się reaguje? Nie ma sensu brać 50mg jeśli po 25 jest dobrze, prawda?
 

anecka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Luty 2019
Postów
433
Rozwiązania
0
Powiem tak, jeśli korzyści z brania leków przewyższają ryzyko dla płodu to może należałoby posłuchać lekarzy? Oni taka analizę już przeprowadzili i najwyraźniej doszli do wniosku, ze lepiej będzie dla ciebie, jeśli zaczniesz brać leki.
Okres tuż po porodzie jest niezwykle ciężki zarówno fizycznie jak i psychicznie. Jeśli są szanse, ze sobie z tym nie poradzisz we własnym zakresie, to lepiej te leki wziąć.
Na tym etapie dziecko jest już w pełni rozwinięte i ryzyko jakichś uszkodzeń wydaje się minimalne.
Musisz być w stanie sprawować dobra opiekę nad noworodkiem, to będzie za chwile najważniejsze i uważam, ze musisz się zająć sobą, żeby moc się wywiązać z tego zadania.
Ja odmówiłam leków, ale ja sobie z moja depresja staram radzić sama (poza psychoterapia, która daje dobre efekty). Psycholog zgodziła się, ze nie muszę ich brać, bo radzę sobie dobrze. Ale powiedziała tez, ze wypisalaby mi receptę gdybym tego chciała. Nie chciałam. Ale widocznie moja sytuacja jest inna niż twoja, moja depresja łatwiejsza do utrzymania w ryzach. Nie wiem...
Nawet nie zapytałam, co by mi przepisali i w jakiej dawce.
Decyzja jednak należy do ciebie. Długa rozmowa z lekarzem i zadanie wszystkich pytań powinno pomoc.
Być może, jeśli zgodziłabyś się na leki w dawce takiej, jakiej napisałaś, dobrym sposobem byłoby zacząć brać np pół przepisanej dawki i zobaczyć jak się reaguje? Nie ma sensu brać 50mg jeśli po 25 jest dobrze, prawda?
Dziękuję za odpowiedź.. jutro mam rozmowę z jeszcze innym ginekologiem, który być może będzie odbierał mój poród i chce jeszcze jego się poradzić i zrobię jak powie... też mam dni, w ktorych wydaje mi się, że nad tym panuję i one napawają mnie nadzieją, że może nie jest jeszcze tak źle... chociaż wiem, że po porodzie na pewno zacznę leki brać, jakoś zwalcze poczucie winy, że nie karmie piersią..
Chociaż boję się, że wtedy w pierwszych tygodniach będzie źle bo leki też nie działają od razu...
Ciągle tylko ten strach, strach i strach... ale nie wybaczyłabym sobie jeśli dziecku by to zaszkodziło :-( i tak mam wyrzuty sumienia, że pewnie on czuje mój nastrój...
 

DarkAsterR

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Maj 2018
Postów
936
Rozwiązania
2
Nie ma za co. Mogę się domyślać przez co przechodzisz. Dla mnie żadna ciąża nie była łatwa ale ja jestem inna i reaguje inaczej. Co nie oznacza, ze nie mam gorszych dni.
Widzisz, twoje obawy odbijają się zawsze na dziecku. Poczytaj o działaniu kortyzolu na dziecko i wszystko stanie się jasne. W naszych przypadkach jedyne co możemy zrobić to minimalizować efekty uboczne.
Zgodzę się z tobą, ze po porodzie powinnaś brać leki. Będzie ci ciężko i potrzebne jest wszelkie dostępne wsparcie. Nawet medyczne jeśli zachodzi taka potrzeba. Miejmy nadzieje, ze w pewnym momencie jak dziecko już nieco podrośnie będziesz mogła je odstawić. Jeśli nie będą ci już potrzebne to po co je brać, prawda? :)
Co do karmienia piersią...świadomie zdecydowałam się żeby tego nie robić. Właśnie z myślą o minimalizowaniu efektów ubocznych. Odpoczynek jest istotny a przy karmieńiu piersią tylko ty będziesz mogła to robić. Z karmieniem z butelki ktokolwiek może ci pomoc. A chodzi o to żebyś przetrwała ten najcięższy okres.
Nie daj się wpędzić w poczucie winy. Mleko modyfikowane jest obecnie bardzo wysokiej jakości i ja na przykład nie zauważyłam żadnej różnicy w rozwoju między moim dzieckiem a tymi karmionym mlekiem matki. Nikt za ciebie nie umrze i nikt nie powinien ci mówić jak masz żyć.
 
Autor Podobne tematy Forum Odpowiedzi Data
A Ciąża, poród, połóg 0
M Potrzebuję porady 8
M Potrzebuję porady 13
W Ciąża, poród, połóg 402

Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Konkurs

"Ono jest całym moim światem" - konkurs z Cebuszką

Zgłoszenia przyjmujemy do 14/08/2019

Konkurs

Konkurs! Złóż życzenia Befado i wygraj świetne nagrody!

Zgłoszenia przyjmujemy do 01/09/2019

Konkurs

Back to school – konkurs z 5.10.15.

Zgłoszenia przyjmujemy do 30/08/2019

Nowe pytania

Do góry