reklama

Dieta Maluszków

moj Tymek zjadl mi ostatnio dukanowego nalesnika :))
sklad:
skrobia kukurydziana, jajka, mleko
bez oleju
wolal jak jadlam to mu dalam sprobowac i pochlonal prawie calego
tyljo bez nadzienia mu dalamm takiego suchego

co od obiadkow to u nas opornie
rzadko sie zdarza zeby chetnie zjadl
na ogol musze mu dawac raz lyzeckze obiadku raz przecieru owocowego i wtedy zje
albo owoce na czubku lyzki a na reszcie lyzki obiad

uwielbia za to chlebek lub buleczke z maselkiem

no wlasnie
kiedy mozna dac zolty ser? i zupe ogókowa?
 
reklama
Oj jak ja Wam zazdroszczę, że Wasze dzieciaczki wcinają już dorosłe jedzenie... u nas jeszcze ciągle są jakieś akcje brzuszkowe, więc się wstrzymujemy...

U nas podobnie jak u Maonki, na śniadanie są płatki kukurydziane z mlekiem m i też się zastanawiałam nad naleśnikami... chyba zrobię te dukanowskie i zobaczymy...
 
Czy Petitki Lubisie, ten mis mleczny to dobry wybor dla naszych maluchow???
Kupilam ostatnio w polskim dla Poli, i wlasnie je, az jej sie uszy trzesa.
Niby pisze na nich, ze sa z instytutu matki i dziecka, bez konserwantow, ale czy dla naszych maluchow juz mozna?
 
Kwiatek - moja dzisiaj rano ser żółty dostała po raz pierwszy i nic jej do tego pory nie jest. Dostała chleb fitness z masłem i plasterkiem sera. Szynka większe wrażenie na niej robi niż żółty ser, ale zjadła:tak:


A na obiad Lenka dostała kaszę jęczmienną taką z suszonymi warzywami a do tego kotleta mielonego dorosłego (sam środek, bez spieczonej "skórki" i buraczki gotowane. Wpierniczyła wszystko:szok:
 
Anielka od wczoraj bojkotuje mleko - wypija połowę tego co dotąd i odpycha kubek od siebie. Za to wszystko inne zjada aż miło - wszystko jest smaczne, zalewajka i ogórkowa też, pomarańcze są hitem, po jogurcie nie ma uczulenia, po białym serze też. Za to jak wcięła pół selera (mój M zostawił garnek z warzywami z zupy na podłodze) to się wysypka pojawiła. Z żółtym serem na razie nie próbuję, bo starsza po nim tez wysypana.
 
Ja tez juz dalam raz bulke z maslem i zoltym serem. Zjadla ze smakiem i nic nie bylo.

Dzisiaj przyjrzalam sie blizej zawartosci pieluszki i okazuje sie, ze moje dziecko nie bawi sie w gryzienie obiadku. Takie kawalki marchewki jakie wczoraj na obiad jadla, takie dzisiaj w pieluszce znalazlam :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry