Agnieszka fajnie ze znalazlas sposob.
U nas jest tragedia z jedzeniem,ale to tez juz probowalam.Mala nie chce nic jesc.Zupy sa okropne.Karmie ja doslownie godzine i efekt i tak marny bo ilosci zjedzone znikome.Dodam jeszcze ze ona nawet nie siadzie do krzeselka.Jak tylko sie zblizam do niego to ona juz odruchowo kopie nogami zebym nie dala rady ja wsadzic.Chodze za nia z lyzka i jak mi sie uda jej wsadzic to cud.
Robilam jej juz rozne rzeczy i ryby gotowane i duszone i pieczone,ryz makaron ryz z jablkiem i nic a nic jej nie posmakowalo.Kaszke wieczorna jemy w lazience kapiac sie.Smiechu warte.
Ale jedna rzecz mnie martwi jeszcze bardziej.Mala nie chce tez pic przez co ma problem z kupka.Jak zaczyna robic to juz mi jej szkoda.Az jej lzy leca.Robi pare razy dziennie doslownie odrobinke.Woda jest blee soki tez herbatki no doslownie wszystko.
Myslalam ze jak sie zacznie cieplo to zacznie pic,ale nic z tego.
Daje jej lyzeczka ale to sa smiesznie male ilosci.Nie wiem co mam poczac z ta moja pchla.