reklama

Dieta mamuś karmiących - co jemy, pijemy itd.?:))

Temat na forum 'Dzieci urodzone w sierpniu 2006r.' rozpoczęty przez sandra1982, 26 Sierpień 2006.

  1. sandra1982

    sandra1982 Sierpniowa mama'06 Fan(ka)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Zakladam kolejny watek. Mozemy tu sie dzielic przepisami na dania specjalnie dla karmiacych mamusiek. Doradzac sobie co jesc, a czego nie itp.
    Moze sie przyda :)
    Bo ja jak narazie codziennie jem to samo :p Kanapke z szynka na sniadanie, na obiad rosol z grysikiem i piersia z kurczaka gotowana, a na kolacje kanapke z serem zoltym, hehe.
     
  2. aga31

    aga31 Sierpniowa mama'06 Fan(ka)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    ja bardzo podobnie.do tego jeszcze rosół z ryżem,taka zupka ryżówka.wczoraj zjadłam buraczkową.tzn buraczki ugotowane w rosole z marchewką i starte na tarce.jem tez nabiał i zupy mleczne jak mam czas ugotowac.manne albo ryz na mleku. no i gotowane jabłko,zaczęłam tez pic bawarke podobno dobrze wpływa na laktację.
    gotowane mięso.schab albo wołowinę.biszkopty na przekąskę.
     
  3. reklama
  4. Gosik

    Gosik Gość

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Można jeść drożdżówki jeszcze ze słodkich rzeczy, nam dawali w szpitalu. Poza tym piję zbożówkę z mlekiem, albo bez, jem jabłka surowe. Krupnik można jeść, wszelkie kasze, ziemniaki, marchew, buraczki. Ryż zapiekany z jabłkami na słodko. Jeszcze nie robiłam, ale to chyba dobry pomysł. Przedwczoraj jadłam rybę pieczoną w foli z majerankiem i koperkiem. Nie jest tak źle, może nie umrzemy z głodu :)
     
  5. K@si@

    K@si@ Sierpniowa mama'06 Fan(ka)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Ja niestety musiałam odstawć nabiał, bo mała strasznie po nim ulewa i dostaje wysypki na buźce. Tak na prawdę to nie wiem czy to nie po samym mleku, ale na razie odstawiłam wszystko, a za jakiś czas będę powoli wprowadzać jogurciki. Wolę tego nie jeść niż patrzeć jak moje maleństwo boli brzuszek, a nie jest to przyjemne :(

    A jeśli chodzi o to co jem, to przeważnie jest to ryż lub ziemniaki, gotowany kurczaczek i marchewka, buraczki lub brokuły na zmianę.

    A marzę o tym, żeby "nażreć" się czekolady :)
     
  6. sandra1982

    sandra1982 Sierpniowa mama'06 Fan(ka)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Mnie polozna powiedziala, zeby nie jesc brokulow, bo wzdymaja tak jak kalafior, brukselka, fasola i groch.
    Za to mleko moge pic, ale z umiarem. To samo z jogurtami i innym nabialem.
    Rano wypijam sobie cappuccino z magnezem (malo wody, reszta mleka) i co drugi dzien jem jogurt i jak narazie mala nie ma uczulenia ani kolek.
    W ogole to powiedziala mi lekarka jeszcze w klinice, ze to nie jest tak, ze nie mozna nic jesc. Np. jak sie ma ochote na pomarancze to zjesc czastke i zobaczyc - jak nie ma uczulenie to mozna nastepnym razem zjesc 2 czastki itd.

    A ja dzisiaj na obiad standard - rosolek ;D
     
  7. Leyna

    Leyna Mama Pitera i Micha :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Moja dieta też monotonna :(
    Na śniadanie bułka z polędwicą sopocką i białym serkiem, do tego albo cieńka herbatka albo Inka z mlekiem.
    Na obiad przeważnie drób + ziemniaki + gotowana marchewka albo pomidorek. Ewentualnie buraczki.
    W nocy podczas karmienia jestem tak głodna, że przegryzam herbatniki...

    No i wypijam hektolitry wody mineralnej.
     
  8. Gosik

    Gosik Gość

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Ja też musiałam odstawić mleko i nabiał ::) Mała się pręży, boli ją brzuszek i męczy ją refluks czyli cofająca się treść żołądka, co jakiś czas tak charczy, chrząka :(Narazie 3 dni jestem na tej diecie i wyczekuje efektów, specjalnie ich nie widzę. A serce się kraje jak dziecko sie męczy :( Kasia, czy u ciebie coś pomogło odstawienie nabiału?
     
  9. Joasia_88

    Joasia_88 Początkująca w BB

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Sandra_1982 - z czego gotujesz ten rosołek ? też karmię piersią i się mocno ograniczam z jedzeniem a rosołki uwielbiam , nawet z kaszką jeśli trzeba ;D
     
  10. reklama
  11. K@si@

    K@si@ Sierpniowa mama'06 Fan(ka)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Przestała ulewać, no nie całkiem, ale nie tak dużo jak kiedyś. I znikła wysypka (ale smarowałam alantanem plus). Więc myślę, że jednak coś to dało.

    A co do prężenia to nawet po odstawieniu nabiału, ciągle ją bolał brzuszek. Ale juz doszłam od czego to: w nocy z lenistwa, jak karmiłam na leżąco to jej nie odbijałam, kupki robiła mi raz na parę dni, węc wszystkie te gazy kumulowały się w niej i nie umiała sobie z nimi poradzić :(
    Jak już przez dwa dni płakała mi prawie bez przerwy, zastosowałam czopek glicerynowy. Jak sie wykupkała, tak na drugi dzień anioł nie dziecko. Może sama leżeć i nie muszę non stop utulać jej na rękach. Już nie ma takich bóli, choć czasami jeszcze się pręży, ale teraz na bieżąco robię masaże brzuszka i jest ok. No i choćbym padała w nocy to i tak łaże z nia po pokoju, żeby jej się odbiło :)
     
  12. sandra1982

    sandra1982 Sierpniowa mama'06 Fan(ka)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Joasia, wrzucam do gara 1 podwojna piers z kurczaka i np. kawaleczek lopatki albo karczku, daje 1 marchewke, pietruszke i kawaleczek selera, lyzke Vegety i gotuje :) Nie doprawiam juz ani Maggi ani pieprzem. Potem wkrajam sobie to miesko do tego rosolku, daje makaron, grysik albo kasze :) Pychotka - juz sie przyzwyczailam do takiego zarelka :)
     

Poleć forum